Lawina komentarzy po zaprzepaszczonej szansie 18-latka. "Może nie wytrzymać"

PAP / Grzegorz Momot / Na zdjęciu: Kacper Tomasiak
PAP / Grzegorz Momot / Na zdjęciu: Kacper Tomasiak

Kacper Tomasiak mógł odczuwać niedosyt po zawodach w ramach Pucharu Świata. "To normalne, że 18-latek będąc 4,2 pkt od podium może nie wytrzymać" - zwrócił uwagę Łukasz Jachimiak w mediach społecznościowych.

W tym artykule dowiesz się o:

W sobotniej rywalizacji w Klingenthal Polacy zaczęli przeciętnie, ale młody Kacper Tomasiak rozbudził emocje skokiem na 134 m. Po pierwszej serii zajmował piąte miejsce, tuż za Janem Hoerlem (133,5 m). Liderem był Domen Prevc po locie na 142,5 m.

W drugiej odsłonie Tomasiak nie powtórzył świetnej próby - 126,5 m, niższe noty za styl i skromna rekompensata wiatrowa zepchnęły go do drugiej dziesiątki. Na szczycie hierarchii nie było wątpliwości. Domen Prevc z wynikiem 143 m odskoczył drugiemu Stefanowi Kraftowi aż o 25,5 pkt. Trzeci był Philipp Raimund.

ZOBACZ WIDEO: "Jakie są polskie skoki po PŚ w Wiśle?". Tak odpowiada ekspert

"Są zawodnicy, co szaleją w kwalifikacjach, a potem w konkursie jest słabo. I są tacy, co latają zupełnie odwrotnie. Kacper Tomasiak w tej chwili jest w tej drugiej grupie - może skakać średnio w kwalkach, a potem lata w konkursie. I super, bo o to chodzi" - napisał na platformie X po pierwszym skoku Tomasiaka Sebastian Warzecha (weszlo.com).

Niestety, Tomasiak rozczarował w drugiej serii i w ostatecznym rozrachunku uplasował się na 18. pozycji. "Ajj, niemiła niespodzianka" - skomentował Adrian Lozio (Polski Związek Narciarski).

"Może w 2. serii nie wyszło, ale 18. miejsce to wciąż dobry wynik debiutującego w tym sezonie Kacpra Tomasiaka. Krok po kroku. On i tak odnotowuje wyniki, o których polscy juniorzy mogli tylko marzyć przez lata. A tej zimy marzy też cała kadra A" - zaznaczył Adam Bucholz (skijumping.pl).

Młody zawodnik nie udźwignął presji. "To normalne, że 18-latek będąc 4,2 pkt od podium może nie wytrzymać. Świetnie, że Kacper Tomasiak kolejny raz był w absolutnej topce Pucharu Świata. A 18. miejsce też jest spoko (nawet po spadku z piątego)" - ocenił Łukasz Jachimiak (sport.pl).

"Po zawirowaniach na polskiej ziemi wracamy do porządku dziennego. Najlepsi biało-czerwoni to Kacper Tomasiak i Kamil Stoch, którzy w tabeli są wręcz sąsiadami" - spostrzegł Wiktor Marczuk (sport.tvp.pl).

"3 lutego 2024 - ostatni konkurs PŚ na dużej skoczni mężczyzn, gdzie zwycięzca miał nad drugim skoczkiem większą przewagę niż dziś Domen nad Kraftem.
- teraz 25.5 pkt
- wtedy 31 pkt Forfanga nad Kobayashim" - przypomniał Michał Chmielewski (sport.tvp.pl).

Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści