Norweska dominacja w pierwszym treningu w Zakopanem. Polacy nie wystartowali

WP SportoweFakty / Krzysztof Porębski /  Na zdjęciu: Kamil Stoch
WP SportoweFakty / Krzysztof Porębski / Na zdjęciu: Kamil Stoch

Biało-Czerwoni nie pojawili się na belce startowej podczas pierwszego treningu w Zakopanem. Nasi reprezentanci oszczędzają siły na kolejne serie. W ich ślady poszło też kilku innych zawodników. W tej sytuacji trzy pierwsze miejsca zajęli Norwegowie.

Zakopane to dla polskich kibiców skoków narciarskich bez wątpienia najważniejsze miejsce, niemal święte. To tam w przeszłości potrafiło się zgromadzić blisko 100 tysięcy osób podczas konkursów. Wielu zawodników przyznaje, że uwielbia skakać na Wielkiej Krokwi im. Stanisława Marusarza (HS140).

Niestety w tym roku kilku skoczków ze światowej czołówki zdecydowało się nie przyjechać do stolicy Tatr. W tym gronie znaleźli się, chociażby Ryoyu Kobayashi, Ren Nikaido, Daniel Tschofenig, Stefan Kraft, Philipp Raimund czy Felix Hoffmann. To też sprawiło, że na listach startowych pojawiło się zaledwie 53 uczestników.

ZOBACZ WIDEO: Oto jakie zdanie o trenerze polskich skoczków mają kibice

W tym gronie byli oczywiście Polacy, a konkretnie pięciu. Po piątkowym treningu zamkniętym Maciej Maciusiak zdecydował, kto przystąpi do rywalizacji pucharowej w Zakopanem. Ostateczny wybór padł na: Kacpra Tomasiaka, Kamila Stocha, Pawła Wąska, Macieja Kota oraz Dawida Kubackiego. Szkoleniowiec naszej reprezentacji zdecydował się odstawić Piotra Żyłę.

W pierwszym oficjalnym treningu Biało-Czerwonych zasiadających na belce startowej jednak nie ujrzeliśmy. Miało to związek właśnie ze wcześniej wspomnianym skakaniem w piątek. Polacy zapoznali się już świetnie z obiektem i dostali trochę więcej wolnego. Tym bardziej, że niektórych w sobotę mogłoby czekać aż sześć skoków - dwa w treningach, jeden w kwalifikacjach i trzy w konkursie duetów.

W ślady naszych reprezentantów poszli jeszcze, choćby Jan Hoerl czy Stephan Embacher. Swoją rolę odegrał również wiatr. Co prawda wiał on głównie pod narty, ale z różną prędkością. Jedni zawodnicy mieli odejmowane kilka punktów, a inni ponad 20. To też spowodowało, że trening rozpoczął się z 16. stopnia belki startowej, a skończył na 12.

W tej sytuacji trening zdominowali Norwegowie. Najlepszy okazał się Marius Lindvik, który skoczył 135 metrów. Drugie miejsce zajął Johann Andre Forfang, autor próby na 132. metr i 50. centymetr. Trzeci był Halvor Egner Granerud. 29-latek uzyskał 133 metry.

W tej chwili trwa druga seria treningowa. Na godzinę 14:15 zaplanowano kwalifikacje do niedzielnych zawodów indywidualnych. O 16:10 rozpocznie się za to konkurs duetów. Relacje tekstowe ze wszystkich serii "na żywo" będzie można śledzić na WP SportoweFakty.

Wyniki pierwszego treningu w Zakopanem:

MiejsceZawodnikKrajOdległośćPunkty
1. Marius Lindvik Norwegia 135.0 84.8
2. Johann Andre Forfang Norwegia 132.5 83.6
3. Halvor Egner Granerud Norwegia 133.0 82.6
4. Timi Zajc Słowenia 133.0 82.1
5. Anze Lanisek Słowenia 130.5 81.7
6. Manuel Fettner Austria 128.0 78.9
7. Jonas Schuster Austria 132.0 78.5
8. Domen Prevc Słowenia 129.0 78.1
9. Sandro Hauswirth Szwajcaria 131.5 77.4
10. Isak Andreas Langmo Norwegia 132.5 77.1
46. Dawid Kubacki Polska DNS
47. Paweł Wąsek Polska DNS
48. Maciej Kot Polska DNS
50. Kamil Stoch Polska DNS
51. Kacper Tomasiak Polska DNS
Komentarze (2)
avatar
Sprawiedliwy 1
10.01.2026
Zgłoś do moderacji
2
0
Odpowiedz
Po co ten kot on jest najsłabszym ogniwem nic nie osiągnął te kalectwo beztalencie znajomości zmienić natychmiast trenera który też nic w skokach narciarskich nie osiągnął pogonić tych dwóch ni Czytaj całość
avatar
Rajmund Keta
10.01.2026
Zgłoś do moderacji
2
0
Odpowiedz
Nasi emeryci są stanowczo za dobrzy i po co trenować? 
Zgłoś nielegalne treści