Skoczkowie narciarscy z Rosji nie mieli możliwości występu w zawodach PŚ w skokach narciarskich z uwagi na wojnę w Ukrainie, która rozpoczęła się w lutym 2022 roku. Choć niedawno zawodnicy z kraju agresora otrzymali pozwolenie na powrót do rywalizacji w neutralnym statusie, ten jeszcze nie nastąpił.
Wszystko za sprawą zdecydowanej reakcji organizatorów, którzy nie wydali wiz skoczkom z Rosji. Jako pierwsi jasny sprzeciw wyrazili Polacy, a w ślad za nami poszli Niemcy i Austriacy, blokując drogę do występu w Turnieju Czterech Skoczni.
ZOBACZ WIDEO: Otwierają biznes w Polsce. Fabiański mówi o swojej roli
Teraz rosyjscy zawodnicy otrzymali pstryczka w nos od Japonii, która również zadecydowała o braku wiz dla skoczków z tego kraju. Informacje na ten temat przekazał portal sports.ru. To oznacza, że Rosjanie mogą pożegnać się z nadziejami na występ w igrzyskach olimpijskich w Mediolanie.
Ranking kwalifikacyjny do imprezy czterolecia zamyka się już 18 stycznia. Tym samym skoczkowie z Rosji nie będą mieli możliwości zdobycia punktów w tym zestawieniu. Sapporo było bowiem ich ostatnią szansą.
Zdecydowane reakcje organizatorów zawodów PŚ w skokach narciarskich zamknęły Rosjanom drogę do występu w Turnieju Czterech Skoczni oraz zmagań w Zakopanem i Sapporo. Co ciekawe inną sytuację można zaobserwować w biegach narciarskich. Tam Rosjanie w neutralnych barwach wzięli już choćby udział w zakończonym niedawno cyklu Tour de Ski.