To szczególny dla polskich skoków weekend z Pucharem Świata w Zakopanem, bowiem są to ostatnie zawody tej rangi na polskiej ziemi dla Kamila Stocha.
Wielu fanów przyjechało do Zakopanego z myślą, by godnie podziękować Stochowi za mnóstwo sukcesów, w tym pięć wygranych konkursów PŚ na Wielkiej Krokwi.
ZOBACZ WIDEO: Tak kibice podsumowali nieobecność Piotra Żyły podczas PŚ w Zakopanem
Niestety, wiele wskazuje na to, że w niedzielę rozegranie konkursu indywidualnego w Zakopanem może okazać się misją niemożliwą do zrealizowania.
Przez cały dzień prognozowane są w Zakopanym silne opady śniegu. Dodatkowo ma wiać, nawet 7 m/s. Jeśli scenariusz sprawdzi się, jury może mieć duży problem z przeprowadzeniem chociaż jednej serii.
"Uwaga. Dziś i jutro (10/11.01) prognozowane są intensywne opady śniegu. Zachowaj ostrożność na drogach i chodnikach. Śledź komunikaty pogodowe" - taki alert RCB otrzymali mieszkańcy Zakopanego.
Sypać ma zacząć późnym wieczorem w sobotę i padać przez całą niedzielę.
Z pewnością sam Stoch i tysiące kibiców trzyma kciuki, by czarny scenariusz nie sprawdził się. Trzykrotny mistrz olimpijski nie znalazł się w składzie kadry na sobotni konkurs duetów i dopiero w niedzielę, w konkursie indywidualnym, otrzyma szansę pożegnania się z PŚ w Zakopanem. Oczywiście o ile pozwoli na to pogoda.
Z Zakopanego Szymon Łożyński, WP SportoweFakty