Konkurs duetów rozegrano po sobotnich kwalifikacjach. Kacper Tomasiak był pewniakiem w naszej drużynie, a o miejsce u jego boku rywalizowała pozostała czwórka Polaków. Ostatecznie trener Maciej Maciusiak zdecydował, że do 18-latka dołączy Dawid Kubacki. Tym samym szansy nie dostał Kamil Stoch, który w niedzielnych zawodach indywidualnych pożegna się ze skocznią w Zakopanem.
ZOBACZ WIDEO: Małysz czy Stoch? Kibice zapytani o najwybitniejszego polskiego skoczka
Pierwsze w tym sezonie Pucharu Świata podium dla Polski to przede wszystkim zasługa równej i wysokiej formy Tomasiaka. 18-latek oddał trzy bardzo dobre skoki - kolejno na 132,5, 133 i 136,5 metra.
Tym samym zdobył łącznie 397,7 pkt. Adam Bucholz ze skijumping.pl zwrócił uwagę, że była to trzecia najwyższa nota podczas konkursu. Lepszą uzyskali tylko Jan Hoerl (411,1 pkt) i Anze Lanisek (416,5 pkt). Młody Polak indywidualnie również stanąłby więc na najniższym stopniu podium.
Znacznie gorzej poszło Kubackiemu. Starszy z naszych reprezentantów w zmaganiach duetów uzyskał kolejno 127,5, 121,5 i 123 metry. Dało mu to notę łączną na poziomie 344,1 pkt - indywidualnie 12. w całej stawce.