Walczyli blisko trzy godziny. Konkurs odwołany

WP SportoweFakty / Krzysztof Porębski
WP SportoweFakty / Krzysztof Porębski

W nocy z soboty (10 stycznia) na niedzielę o godzinie 2:00 naszego czasu zaplanowano kolejny konkurs Pucharu Kontynentalnego w Sapporo. Choć organizatorzy robili co mogli, by zawody się odbyły, to ostatecznie zmuszeni byli je odwołać.

W tym artykule dowiesz się o:

W sobotę, 10 stycznia odbył się pierwszy konkurs Pucharu Kontynentalnego w skokach narciarskich w japońskim Sapporo. Najlepiej z Polaków wypadł Aleksander Zniszczoł, który po pierwszej serii był 6. i miał szansę na podium, ale ostatecznie spadł na 8. miejsce.

Tymczasem na niedzielę zaplanowane zostały dwa konkursy. Pierwszy z nich miał rozpocząć się o godzinie 2:00 naszego czasu, ale po tym, jak przerwano i odwołano serię próbną, można było spodziewać się zmian w programie.

Ostatecznie początek zawodów opóźniono o 15 minut. Choć rywalizacja wystartowała, to była wielokrotnie przerywana. W końcu doszło do zdecydowanie dłuższej przerwy, gdy 21 skoczków oddało swoje próby.

Choć organizatorzy walczyli z wiatrem prawie trzy godziny, to zmuszeni byli odwołać pierwszy niedzielny konkurs. Oficjalna decyzja zapadła tuż po godz. 5:00 naszego czasu.

Początek kolejnych zawodów w Sapporo zaplanowano na godzinę 6:00. Organizatorzy jednak zmuszeni byli opóźnić start drugiego niedzielnego konkursu i można spodziewać się kolejnych problemów z rywalizacją w Japonii.

ZOBACZ WIDEO: Małysz czy Stoch? Kibice zapytani o najwybitniejszego polskiego skoczka

Komentarze (1)
avatar
cze
11.01.2026
Zgłoś do moderacji
1
1
Odpowiedz
Zniszczoł to zawodnik dobry w treningu i pierwszej serii i to koniec, dalej tylko PORAŻKA 
Zgłoś nielegalne treści