Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Drugie miejsce Kamila Stocha w Sapporo!

Kamil Stoch ponownie stanął na podium konkursu o Puchar Świata w skokach narciarskich - w niedzielę w nocy polskiego czasu nasz reprezentant zajął drugie miejsce w Sapporo. Na skoczni Okurayama lepszy okazał się tylko Japończyk Daiki Ito. Trzeci był Andreas Kofler.
Daniel Ludwiński
Daniel Ludwiński

Niedzielny konkurs, który rozpoczął się o godzinie 2 w nocy czasu polskiego, przypominał nieco sobotni jeśli chodzi o Kamila Stocha. Podobnie jak dzień wcześniej nasz reprezentant stanął bowiem na podium i ponownie miała miejsce sytuacja, gdy Polak stracił jedną pozycję w końcowej klasyfikacji jeśli porównać ostateczne wyniki z tymi, które obowiązywały po pierwszej serii.

Drugi konkurs w Sapporo rozpoczął się dla Stocha znakomicie, gdyż w pierwszej serii uzyskał odległość 131,5 metra, która dała mu prowadzenie. Kolejni skoczkowie nie zdołali już poprawić tego wyniku co oznaczało, że Polak po pierwszej kolejce zajmował pierwsze miejsce i jako jedyny zdołał skoczyć co najmniej 130 metrów. Różnice w czołówce nie były jednak duże, w związku z czym można było spodziewać się, że w drugiej serii rywalizacja o zwycięstwo będzie zacięta.

Finałowa kolejka stała na znacznie wyższym poziomie niż pierwsza, dzięki czemu niedzielny konkurs naprawdę mógł się podobać. Wielkie skakanie rozpoczął Anders Bardal, który uzyskał 132 metry, jednak Norweg, wicelider Pucharu Świata, po pierwszej serii był dopiero w trzeciej dziesiątce, w związku z czym nawet tak dobry skok niewiele mu już pomógł. Norweg dał jednak sygnał, że na Okurayamie można naprawdę daleko lądować. I rzeczywiście – w dalszej części drugiej serii zdecydowana większość zawodników znacznie poprawiała się w stosunku do swych wyników z pierwszej kolejki.

Walka o zwycięstwo rozpoczęła się wraz ze skokiem Andreasa Koflera. Lider klasyfikacji generalnej pucharowego cyklu skoczył bowiem aż 135 metrów, co w tym momencie było najlepszym wynikiem całego konkursu. Austriak nie cieszył się jednak szczególnie długo z prowadzenia, gdyż zajmujący po pierwszej serii trzecie miejsce Daiki Ito wylądował jeszcze dalej, po pokonaniu 137,5 metra, dzięki czemu uzyskał lepszą notę. Gdy po chwili swój skok zepsuł Richard Freitag wiadomo było, że ta dwójka stanie na podium.

Liderujący Kamil Stoch musiał nieco dłużej czekać na oddanie swojej próby, gdyż niekorzystne warunki zmusiły go nawet do chwilowego opuszczenia belki startowej. Drugi skok Polaka był równie dobry jak pierwszy - nasz zawodnik ponownie lądował po pokonaniu dokładnie 131,5 metra. Tym razem jednak rywale uzyskiwali wcześniej lepsze odległości, w związku z czym nawet przewaga z pierwszej serii nie pozwoliła Stochowi na odniesienie kolejnego zwycięstwa. Ostatecznie reprezentant Polski zajął drugą pozycję ze stratą 2,1 punktu do Ito. Mimo to Sapporo ponownie okazało się szczęśliwe dla któregoś z naszych zawodnika - w 1972 roku Wojciech Fortuna został tu mistrzem olimpijskim, następnie Adam Małysz czterokrotnie wygrywał tu w konkursach pucharowych i zdobywał mistrzostwo świata, a teraz Stoch dwukrotnie stanął na podium – w sobotę był bowiem trzeci. Dzięki tym wynikom lider naszej kadry awansował na piąte miejsce w klasyfikacji Pucharu Świata i goni wyprzedzającego go Thomasa Morgensterna.

Zwycięski Daiki Ito ma tymczasem za sobą najlepszy weekend w karierze. Japończyk zwykle skakał lepiej latem w konkursach Grand Prix na igelicie, gdzie zawsze był bardzo mocny, jednak dobre wyniki w tych zawodach dość rzadko przekładały się na formę w zimie. Tym razem Ito wysoko plasował się już w Turnieju Czterech Skoczni, a w sobotę w Sapporo po raz pierwszy w karierze triumfował w konkursie zaliczanym do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Dzień później udało mu się powtórzyć ten sukces.

W Sapporo oprócz Kamila Stocha wystąpili jeszcze czterej Polacy. Punkty PŚ zdobyli Krzysztof Miętus, Maciej Kot i Piotr Żyła.Z dobrej strony pokazał się zwłaszcza Miętus, który po pierwszej serii był wprawdzie dopiero trzydziesty, jednak udany drugi skok na 128 metrów dał mu awans aż o dziesięć lokat. Swoich pozycji z półmetku konkursu nie utrzymali za to Kot i Żyła, sklasyfikowani ostatecznie na odpowiednio dwudziestym ósmym i trzydziestym miejscu. Stefan Hula, piąty z Polaków, po nieudanym skoku zajął czterdzieste piąte miejsce i cały czas czeka na pierwsze w tym sezonie punkty w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

Skoczkowie wracają teraz do Europy. W piątek czekają ich kwalifikacje przed dwoma konkursami w Predazzo, gdzie będzie miała miejsce próba generalna przed mistrzostwami świata zaplanowanymi na 2013 rok.

Miejsce Zawodnik Kraj Nota Skoki
1 Daiki Ito Japonia 243,7 127,5/137,0
2 Kamil Stoch Polska 241,6 131,5/131,5
3 Andreas Kofler Austria 241,3 122,5/135,0
4 Roman Koudelka Czechy 228,0 127,0/129,0
5 Vegard Haukoe Sklett Norwegia 220,8 123,5/131,5
6 Richard Freitag Niemcy 218,8 129,0/120,0
7 Peter Prevc Słowenia 217,4 119,0/129,5
8 Taku Takeuchi Japonia 213,9 123,5/128,5
9 Thomas Morgenstern Austria 212,7 124,5/123,5
10 Anders Fannemel Norwegia 208,8 122,5/125,0
20 Krzysztof Miętus Polska 194,7 113,5/128,0
28 Maciej Kot Polska 169,9 118,0/107,0
30 Piotr Żyła Polska 164,8 118,5/110,5
45 Stefan Hula Polska 57,8 95,0

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (23):
  • Rajon Zgłoś komentarz
    Stoch naprawdę mas szansę zaistnieć w skokach, ale pod jednym warunkiem - jak zwolnią Kruczka. ten człowiek do niczego wielkiego go nie poprowadzi. Jak dla mnie, powinien się nim zajął
    Czytaj całość
    sam Małysz.
    • smok Zgłoś komentarz
      Kto to jest ten Fannemel? Dobrze się spisuje w Japonii.
      • hacenbery Zgłoś komentarz
        Stoch ty się nie napinaj i zacznij w końcu wygrywać!!!!!! To zwycięstwo w Zakopanem to czysty przypadek!!!!!! Dali tobie wygrać !!!!!!!! Już tyle razy ci powtarzałem żeby wygrywać
        Czytaj całość
        trzeba trenować i jeszcze raz trenować!!!!!!!! Więc bierz się do pracy i przestań przed kamerami te swoje dyrdymały opowiadać jaki to z ciebie profesjonalista i zawodowiec !!!!!!!!!!!!! Przestań straszyć konkurencję bo wszyscy się z ciebie nabijają!!!!!!!!!!!!
        • Aga BDG Zgłoś komentarz
          No brawo. Widać, że Kamil radzi sobie z presją bycia liderem reprezentacji. Wszyscy obawiali się o ten sezon, a już widać, że finał będzie bardzo pozytywny. Na pudło jeszcze pewnie
          Czytaj całość
          się nie załapie, ale za rok - czemu nie.
          • zecke Zgłoś komentarz
            Ładnie chłopak się rozkręca i oby było tak dalej. Wiadomo było, że może być ciężko rywalizować z gospodarzami w Japonii, którzy tam od dłuższego czasu trenowali. Brawo dla Kamila,
            Czytaj całość
            który naprawdę nieźle sobie poczyna!
            • Grek Zorba Zgłoś komentarz
              jeszcze powygrywa. Spokojnie :) Adaś Małysz nas rozbestwił i chcemy tylko wygranych. A pamiętacie wcześniej co było? Jak Skupień czy Mateja byli w trzydziestce to już był wielki sukces.
              Czytaj całość
              Brawo Kamil, a ci co go krytykują to się nie znają
              • Sawczenkos Zgłoś komentarz
                A myślałem, że jak się Małysz skończy to się skończy i ten sport w naszym kraju. A tu jednak nie. Ciekawe tylko czy to rola jego talentu czy trenera, bo innych skoczków jak nie było,
                Czytaj całość
                tak nie ma. Szkoda, że zawsze musimy mieć po jednym sportowcu dobrym w danej dziedzinie.
                • Elto Zgłoś komentarz
                  Po raz kolejny świetny wynik. Gratulacje i oby tak dalej.
                  • wuja Zgłoś komentarz
                    Rewelacja. Szkoda, że Kamil nie skakał tak rok temu, mielibyśmy dwóch fighterów, a nie tylko jednego.
                    • iksinski Zgłoś komentarz
                      ciekawe czy po dekadzie Małysza czeka nas tym razem dekada Kamila Stocha. Mam nadzieje, bo jak wiadać w ostatni 15 latach poza Małyszem nie było w naszym kraju skoczka mogącego powalczyć o
                      Czytaj całość
                      Kryształową Kulę. Jesli tylko Stoch bedzie podążał tym torem to niech bedzie - następny talent za 10 lat, jak Stoch zakonczy karieer :)
                      • Unista Zgłoś komentarz
                        co się dzieje ze Stefanem ?
                        • Liverpoolczyk Zgłoś komentarz
                          No ale tamtym odjęli więcej wiec czym problem? Zobaczymy w następnym konkursie, ale mogę Wam już teraz powiedzieć, że srogo się rozczarujecie wynikiem, bo media znowu nadmuchają balonik
                          Czytaj całość
                          na maksa, który pęknie z hukiem :)
                          • babetka Zgłoś komentarz
                            Nie dostał żadnych bonusowych pkt, tylko odjęto mu mniej. Zobacz, co zrobił Freitag, gdy warunki nie były tak dobre, a jak skoczył Kamil w podobnych. Nie było możliwości oddać skoku
                            Czytaj całość
                            takiego jak Ito czy Kofler.
                            Zobacz więcej komentarzy (10)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×