KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Złoci chłopcy - najmłodsi zwycięzcy konkursów Pucharu Świata. Co się z nimi stało?

Ich kariery rozpoczęły się piorunująco. Byli jednymi z najmłodszych zwycięzców konkursów Pucharu Świata w historii. Jak potoczyły się ich losy?
Dawid Góra
Dawid Góra

Reinhard Schwarzenberger - 17 lat

30 grudnia 1994 roku Austriak wygrał w Oberstdorfie. Jego kariera zapowiadała się znakomicie i ostatecznie... nie było źle! Reprezentant kraju ze stolicą w Wiedniu ma na swoim koncie kilka medali w najważniejszych imprezach. Brązowy wywalczył w 1998 na igrzyskach w Nagano w konkursie drużynowym. Również w drużynówce i również brąz osiągnął rok później na mistrzostwach świata w Ramsau. Gdy do tego doliczyć kilka krążków na mistrzostwach świata juniorów i Uniwersjadzie, dorobek Schwarzenbergera prezentuje się pokaźnie. Nie można też zapominać o trzecim miejscu w Turnieju Czterech Skoczni 1995/1996.


Choć zwycięstwo w tak młodym wieku kazało przypuszczać, że niedługo Austriak osiągnie najwyższy poziom światowy, tak się nie stało. Nie można jednak stwierdzić, że Schwarzenberger zaprzepaścił swoją szansę. Ponadto zawsze będzie pamiętany jako jeden z najmłodszych triumfatorów konkursu Pucharu Świata!

Który z młodych zwycięzców najtrwalej zapisał się w pamięci kibiców?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
inf. własna
Zgłoś błąd
Komentarze (3)
  • Nyctereutes Zgłoś komentarz
    W sumie to ja Reinharda Schwarzenbergera zapamiętałem tylko z tego powodu, iż jego nad wyraz długie imię oraz nazwisko nigdy nie mieściło się na ekranie. Z tego powodu jako jedyny
    Czytaj całość
    skoczek miał skrócone imię do jednej litery: R. Schwarzenberger.
    • GreatDeath Zgłoś komentarz
      Z wyżej wymienionych w wieku juniorskim moim zdaniem najlepszy był Nieminen. To co w wieku 16 lat pozostanie w annałach tego sportu na wieki.
      • yes Zgłoś komentarz
        Wpierw napiszę, później przeczytam. Dessuma i Collinsa po latach pamiętam słabiej z dobrych skoków niż pozostałych. Lata robią swoje ;)