WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Turniej Czterech Skoczni i igrzyska nie idą w parze. Zwycięzcy bywają zupełnie różni

Turniej Czterech Skoczni i igrzyska dzieli w kalendarzu tylko kilka tygodni. W XXI wieku nie zdarzało się jednak, żeby triumfator niemiecko-austriackich zawodów utrzymał najwyższą dyspozycję aż do walki o olimpijskie medale.
Daniel Ludwiński
Daniel Ludwiński
PAP/EPA / PAP/EPA/CHRISTIAN BRUNA / Na zdjęciu: Kamil Stoch

Niesamowita forma Kamila Stocha wybuchła na przełomie starego i nowego roku, a jego fantastyczne wyczyny podczas Turnieju Czterech Skoczni na długo zapadną w pamięci kibiców nie tylko z Polski. Sukces jest niewątpliwie wyjątkowy, ale wielu fanów obawia się, czy nasz reprezentant zdoła utrzymać równie wysoką dyspozycję aż do igrzysk olimpijskich. Historia zna wiele przypadków, gdy dany zawodnik był niezwykle mocny przez cały sezon, jednak bywały i odwrotne sytuacje.

Eksperci studzą obawy i generalnie są zdania, że Stoch powinien być za miesiąc równie silny, jak w na początku stycznia. W ostatnich 30 latach przypadki dominacji zarówno w Turnieju Czterech Skoczni, jak i na igrzyskach, są jednak nieliczne.

Jeszcze w latach 90. zdarzało się, że najlepsi byli numerami jeden w obu imprezach - zdobyciem dwóch różnych laurów mogli się pochwalić Toni Nieminen, Espen Bredesen i Kazuyoshi Funaki. Japończyk, który brylował w 1998 roku, jest jednak ostatnim, któremu udało się utrzymać formę z Turnieju Czterech Skoczni aż do olimpijskich startów.

W 2002 roku wszystkie turniejowe konkursy wygrał Sven Hannawald, a i tak na igrzyskach zdobył złoto tylko w drużynie, ustępując miejsca Simonowi Ammannowi. Cztery lata później TCS miał aż dwóch triumfatorów, jednak podczas olimpijskich zmagań w Turynie ani Jakub Janda ani Janne Ahonen nie zdobyli indywidualnie choćby brązu, nie mówiąc już o złocie.

Podobny scenariusz powtórzył się w 2010 roku - na przełomie grudnia i stycznia dominował Andreas Kofler, by wyjechać z Vancouver z czwartym i dziewiętnastym miejscem. Po czterech kolejnych sezonach olimpijskim przegranym był następny triumfator Turnieju Czterech Skoczni, Thomas Diethart, który również był co najwyżej czwarty.

Zadanie stojące przed Kamilem Stochem nie jest więc łatwe. Rok temu Polak też odbierał w Bischofshofen laur za sukces w klasyfikacji generalnej Turnieju Czterech Skoczni, a w lutym na mistrzostwach świata w Lahti już nie był tak mocny. Obecnie jego forma jest jednak na tyle wysoka, że Stoch ma pełne prawo myśleć o złocie w Pjongczang i takie olimpijskie rozstrzygnięcie na pewno nikogo nie zdziwi.

ZOBACZ WIDEO Mieszkańcy Zębu długo świętowali sukces Kamila Stocha. "Nadzieje się spełniły"

Czy Kamil Stoch będzie najlepszy także na igrzyskach w Pjongczangu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • grolo 0
    Dwa szczyty formy już kiedyś pewien trener obiecywał ... pamięta ktoś, kto? I pamięta ktoś, co z tego wyszło?... Lepiej bębenka nie podbijać, red. Szaranowicz, choć cała Telewizja jedzie tylko na plecach skoczków i dzięki nim wypłacają sobie grube premie (z 800 mln zł kredytu, który wziął Kurski a państwowy BGK musiał go dać)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • thengel 0
    Ale o co to wielkie halo? Stoch wygral TCS a Igrzyska wygra Kubacki lub Zyła. gdzie tu jest problem?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×