Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PŚ w Zakopanem: ogromna dramaturgia na Wielkiej Krokwi. Niemcy wygrali o 0,1 pkt. Polacy na podium

Do ostatniego skoku toczyła się walka o zwycięstwo w sobotnim konkursie drużynowym w Zakopanem. Ostatecznie triumfowali Niemcy, którzy wyprzedzili Austrię o 0,1 pkt. Podium tych dramatycznych zawodów uzupełnili Polacy.
Mateusz Kozanecki
Mateusz Kozanecki
Piotr Żyła PAP / Grzegorz Momot / Na zdjęciu: Piotr Żyła

Już od początku skakania na Wielkiej Krokwi im. Stanisława Marusarza (HS140) Polakom wiodło się ze zmiennym szczęściem. Obie piątkowe serie próbne zakończyły się wygranymi Dawida Kubackiego, ale pozostali zawodnicy skakali w kratkę.

Podobnie było również w trakcie kwalifikacji. Awans uzyskała cała jedenastka polskich skoczków, ale wyniki raczej nie powalały na kolana. Niespodziewanie najlepszym zawodnikiem był Aleksander Zniszczoł, który zajął piąte miejsce. Tak dobry skok nie przekonał jednak trenera Stefana Horngachera. Szansę startu w konkursie drużynowym dał Maciejowi Kotowi, którego forma zdaje się iść w górę.

Stefan Horngacher zmienił kolejność skoków swoich podopiecznych. Regularnie w czwartej grupie znajdował się do tej pory Kamil Stoch. Tym razem trzykrotny mistrz olimpijski skakał w trzeciej grupie, a na pozycję lidera przesunięty został Dawid Kubacki. Zarówno podczas serii próbnej, jak i pierwszej serii konkursowej to ta dwójka stanowiła o sile polskiej drużyny.

Na półmetku rywalizacji na czele klasyfikacji znajdowali się Niemcy, którzy o 9 punktów wyprzedzali Austriaków. Warto dodać, że wszyscy podopieczni Wernera Schustera zdołali przekroczyć granicę 130 metrów. Podium uzupełniali Norwegowie, a Polacy znajdowali się na czwartej pozycji, z realnymi szansami na wskoczenie do czołowej trójki.

Zadyszkę złapał Piotr Żyła, który w piątek znalazł się dopiero w piątej dziesiątce kwalifikacji, a w pierwszej serii sobotniego konkursu był najsłabszym ogniwem Biało-Czerwonych. Tylko nieznacznie zrehabilitował się w serii finałowej. Skoczył 130 metrów, dzięki czemu Polacy zwiększyli przewagę nad Słoweńcami, ale jednocześnie oddalili się od podium.

Nadzieje na pokonanie Niemców pękły niczym bańka mydlana po drugim skoku Markusa Eisenbichlera. 27-latek osiągnął aż 143 metry, jednocześnie bijąc rekord skoczni należący dotychczas do Kamil Stoch. W tym momencie przewaga Niemców nad Austriakami wynosiła już blisko 20 punktów. Polacy z kolei wciąż gonili Norwegów i wierzyli, że uda się wyrwać podium.

Losy konkursu znacząco odmieniły się w trzeciej grupie. Dyskwalifikację za nieprzepisowy kombinezon otrzymał Johann Andre Forfang. Norweg nie mógł pojawić się na belce startowej, wobec czego szanse jego drużyny na korzystny wynik były zerowe.

Chwilę później kapitalną odległość osiągnął David Siegel, ale Niemiec zanotował groźnie wyglądający upadek. Sędziowie nie mieli innej możliwości niż przyznanie Siegelowi not od 9,0 do 10,5 pkt. Ważniejsze było jednak zdrowie zawodnika. Ten długo się nie podnosił i ostatecznie opuścił zeskok na noszach.

Po dłuższej przerwie na belce zasiadł Kamil Stoch, który oddał średnio udany skok. Znany z nienagannego stylu Polak tym razem miał nieudane lądowanie, za które otrzymał kiepskie noty.

Mimo upadku Davida Siegela Niemcy zdołali utrzymać prowadzenie, ale ich przewaga przed ostatnią grupą zmalała do zaledwie 1,2 pkt. Tymczasem Polacy pokonywali Słoweńców o 2,3 pkt. Zapowiadało się na walkę do ostatniego skoczka i pojedynki Dawida Kubackiego z Timi Zajcem oraz Stefana Krafta z Stephanem Leyhe.

Timi Zajc osiągnął efektowne 135 metrów, ale nie wystarczyło to Słoweńcom do miejsca na podium. Wszystko za sprawą Dawida Kubackiego. 28-latek oddał kapitalny skok na odległość 143,5 m. Polak odebrał tym samym rekord skoczni, który od kilkunastu minut należał do Markusa Eisenbichlera. Stało się jasne, że Biało-Czerwoni znajdą się na podium.

Jeszcze ciekawsza była rywalizacja o triumf. Stefan Kraft skoczył 141 metrów, ale wylądował na dwie nogi i otrzymał niskie noty za styl. Stephan Leyhe osiągnął o cztery metry mniej, ale z kolei nadrobił ocenami. W ostatecznym rozrachunku dało to Niemcom wygraną o... 0,1 pkt.

Biorąc pod uwagę klasyfikację generalną Pucharu Świata Polacy mają trzech mocnych zawodników, którym brakuje czwartego do brydża. Sobotnia rywalizacja potwierdziła jednak, że Piotr Żyła nieco obniżył loty, wobec czego Biało-Czerwoni mają w swoich szeregach jedynie dwa pewne punkty.

Niezły występ zaliczył Kamil Stoch, choć jego drugi skok nie należał do wybitnych. To, co stracili pozostali, nadrobił z kolei Dawid Kubacki, ustanawiając przy okazji nowy rekord skoczni. Do mistrzostw świata w Seefeld pozostało jeszcze trochę czasu i pozostaje liczyć na to, że do wyników Stocha i Kubackiego nawiążą pozostali reprezentanci.

Wyniki konkursu drużynowego w Zakopanem:

Miejsce Drużyna Wynik
1. Niemcy 1157,5
2. Austria 1157,4
3. Polska 1117,2
4. Słowenia 1103,8
5. Japonia 1088
6. Czechy 1028,1
7. Szwajcaria 1002,5
8. Norwegia 986
9. Finlandia 477,9
10. Rosja 472,7


ZOBACZ WIDEO: Adam Małysz: WOŚP nigdy nie zgaśnie. Potrzebujemy więcej takich ludzi, jak Owsiak



Kliknij i oglądaj LIVE za darmo zawody Pucharu Świata w Niżnym Tagile!

Jak ocenisz postawę Polaków w konkursie drużynowym?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (9):

  • DamCKM Zgłoś komentarz
    Trochę mnie martwi forma naszych chłopaków oprócz Dawida Kubackiego,ale daleki jestem od takiego hejtu jak komentarze poniżej.Zobaczymy dziś w indywidualce.
    • Arkanoid Zgłoś komentarz
      Trzeba być obiektywnym Polacy skakali słabo. W każdej drużynie z pierwszej piątki nawet teoretycznie słabsi skakali 135m i więcej a u nas....135 to był maks. jak sie nie przebudza to o
      Czytaj całość
      złocie czy srebrze moga pomarzyć.
      • Nie chcę islamskich imigrantów w Polsce Zgłoś komentarz
        Z taką formą Żyły i Kota nie będzie nawet medalu w drużynie. A kibice jak sieroty mogliby dopingować naszych, może jutro lepiej się spiszą.
        • Paweł Koruch Zgłoś komentarz
          Kot spisuje się trochę lepiej, ale nie wiem przypadkiem czy ta dyspozycja nie jest efektem "Magii Zakopanego". Dawid w tej chwili wydaje się być najbardziej stabilny. Stoch krąży wokół
          Czytaj całość
          dobrej dyspozycji, a Piotr wydaje się w ogóle błądzić na skoczniach... Jest nad czym pracować przed MŚ. Brąz drużynowy przy obecnej dyspozycji może graniczyć z cudem zwłaszcza, że nasi będą mieli do czynienia z Bergisel. Na normalnej skoczni Kubacki indywidualnie ma realne szanse na medal, a na dużej skoczni mam nadzieję, że nie będzie loterii tak jak to lubi bywać w Innsbrucku.
          • Ghost303antygostomski - Jajnić OUT Zgłoś komentarz
            Co jak co, nigdy nie lubiłem i nie lubię szwabów, ale zasłużenie wygrali, Austriacy pod okiem Feldera powoli wracają na właściwe tory, Polacy dzisiaj nieźle, ale Piotrek zawalił
            Czytaj całość
            pierwszy skok, Kubacki jest w wielkiej formie, jutro inny wynik niż wygrana Dawida będzie zaskoczeniem, za tydzień w Japonii konkursy, wypada wytrzymać do nocy, bo tylko raz w sezonie nocny konkurs jest :).
            • jotwu Zgłoś komentarz
              W innych zespołach pojawiają się młodzi,dotąd nie znani zawodnicy.Tak jest w zespołach Niemiec ,Austrii ,Japonii czy Słowenii.U nas nie ma nikogo.Za rok,dwa znajdziemy się na poziomie
              Czytaj całość
              Włoch czy Finlandii.A najsmutniejsze jest to,że w tej sprawie nic się nie robi.Horngaher trenuje wąską grupę leciwych zawodników,następców brak.Nie żebym krakał,ale już za rok będziemy mieć problemy takie ,jak mają Włosi.
              • Kris59 Zgłoś komentarz
                Polacy jak zwykle pod formą procz Dawida. Żyła sie... wyżylował i skacze słabiutko. Kot ...sie skocil i skacze trochę lepiej od słabego Żyły. Kamil pokazał w drugim skoku jak można
                Czytaj całość
                zrobić ...pokraczną żabę przy lądowaniu i teżb.przecietnie jak na jego mozliwości. Jedynie Kubackiz Polaków imponuje forma. Niestety praca Horngaher w tym sezonie nie przynosi pożądanych efektów. Cały czas reprezentację opiera na tych 4 zawodnikach. Żaden z młodych Polaków nie błysnął formą pod rządami Horngahera. A popatrzmy na konkurencję. Niemcy skaczą jak w transie. I gdyby nie wypadek młodzutkiego Siegela ich zwycięstwo byłoby bardzo okazałe. Nie ma Freuda, Wellingera, Freitaga a Niemcy maja nowych i mlodych super skoczów. Podobnie Austria. Odrodziła się i zaskoczyła wszystkich majac kilku utalentowanych młodych skoczków. Fartem wygralismy z Norwegami tylko dzięki dyskwalifikacji Forfanga. Obraz polskich skoków na dziś pod rządami Horgahera nie wygląda rózowo. I chyba już ten pan wyczerpał pomysł na polską kadrę i sądze,że po tym sezonie trzeba będzie szukać nowego trenera.
                • Sartael Zgłoś komentarz
                  Fuksiarskie pudło naszych chłopaków przez dyskwalifikację Forfanga. Niemcy wygrali zasłużenie mimo upadku Siegiela. Balonik był chyba zbyt mocno nadmuchany, bo apetyty były większe.
                  Czytaj całość
                  Nie zawiódł tylko Dawid, który ustanowił nowy rekord skoczni.
                  • Pottermaniack Zgłoś komentarz
                    Rewelacyjny skok Dawida dał podium, brawo Polacy! Miło popatrzeć jak Kubacki, który tyle czekał na swoją chwilę szaleje na szkoczni. Szkoda Siegela, oby ta kontuzja nie była poważna.
                    Czytaj całość
                    Szkoda też, że zdyskwalifikowano Norwegów, bo to mogło wpłynąć na wynik biało - czerwonych. Działo się wiele w tym konkursie.
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×