WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Apoloniusz Tajner skomentował decyzję trenera. "Maciek nie pozbierał się do końca"

- Nie jestem zaskoczony - wprost mówi Apoloniusz Tajner po decyzji Stefana Horngachera. Austriak na mistrzostwa świata mógł powołać sześciu skoczków, ale zabiera tylko pięciu. Zrezygnował z Macieja Kota.
Dawid Góra
Dawid Góra
Expa/Newspix.pl / Rafał Rusek/Press Focus / Na zdjęciu: Apoloniusz Tajner

Jak zaznacza prezes Polskiego Związku Narciarskiego pierwotnym założeniem było wykorzystanie całej możliwej puli. Forma Kota zweryfikowała jednak te plany.

- Maciek nie pozbierał się do końca, choć ma przebłyski. Stefan przeprowadził rozmowę z nim i sam Maciek zgodził się startować w tym okresie w Pucharze Kontynentalnym. Gdyby pojechał na MŚ i tak nie zmieściłby się w kadrze do konkursu indywidualnego, a być może i do drużynowego - komentuje Tajner.

Były trener kadry dodaje, że w obecnej sytuacji Polacy mają jednego rezerwowego zawodnika. Między dwójką skoczków powinien rozstrzygnąć się ostateczny skład na poszczególne konkursy. - Wszystko wskazuje na to, że wystartuje Jakub Wolny, ale przed nami jeszcze treningi, więc Horngacher ma czas na decyzję - tłumaczy prezes.

Tajner zaznacza, że Polacy mają szanse na medale we wszystkich trzech konkursach, dwóch indywidualnych i jednym drużynowym. Twierdzi tak mimo fantastycznego startu Ryoyu Kobayashiego w Willingen.

"W obecnej dyspozycji skakałby tylko na treningach". Stefan Horngacher o powodach decyzji ws. Macieja Kota >>

- Japończyk miał sporo szczęścia. Choć oczywiście trzeba przyznać, że skoczył na wysokim poziomie, nie zrobił żadnego błędu. Wygrał zasłużenie. Ostatnio jednak każdy konkurs jest inny. Nasza drużyna w Lahti była na czwartym miejscu, a w Willingen zdecydowanie wygrała. Kolejnego dnia rezultaty mogły być inne. Liczy się jednak potencjał. Rzeczywiście mamy szanse medalowe zarówno indywidualnie, jak i drużynowo - podkreśla Tajner.

Pierwszy konkurs na MŚ już 23 lutego w Innsbrucku. Drużynówkę zaplanowano na kolejny dzień. Zawody indywidualne w Seefeld odbędą się natomiast 1 marca.

ZOBACZ WIDEO Sektor Gości 101. Wybuch pożaru zszokował Małysza i Martona. "Krzyczałem do Adama, żeby uciekał"

Czy Maciej Kot powinien jechać na MŚ?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (21):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • steffen 0
    Był kiedyś taki skoczek który po pierwszych sukcesach też "się wypalił", chciał zrezygnować i zacząć pracę w wyuczonym zawodzie dekarza.
    I gdyby tak zrobił to o skokach narciarskich w Polsce już mało kto by teraz pamiętał.
    oxygen49 Maciek niech się weźmie za robienie dzieci, może pójdzie mu lepiej. W skokach wypalił się a nie daj Bóg żeby został zastępcą dyrektora technicznego d/s skoków albo ekspertem w TVP Sport jednego zakałę Kota tam już mamy
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • oxygen49 1
    Maciek niech się weźmie za robienie dzieci, może pójdzie mu lepiej. W skokach wypalił się a nie daj Bóg żeby został zastępcą dyrektora technicznego d/s skoków albo ekspertem w TVP Sport jednego zakałę Kota tam już mamy
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Jerzy Kaczyński 1
    ha ha i tu się zgadzam elita z tvp lobbuje za Kotem, a ciśnienie od Pana Tajnera także, a chłopak pogubiony nawet głosu ojca nie słucha ;)
    Polta KOT I TAK ZA DŁUGO BYŁ W KADRZE "A"
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (18)
Pokaż więcej komentarzy (21)
Pokaż więcej komentarzy (21)
Pokaż więcej komentarzy (21)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×