Ryoyu Kobayashi, Ren Nikaido, Stefan Kraft, Daniel Tschofenig, Philipp Raimund i Felix Hoffmann - wszyscy ci zawodnicy z pierwszej dziesiątki klasyfikacji generalnej Pucharu Świata odpuścili start w Zakopanem, pierwszym przystanku Pucharu Świata po wyczerpującym Turnieju Czterech Skoczni. Czy absencja tak wielu gwiazd na Wielkiej Krokwi może być zaskoczeniem? O to spytaliśmy Rafała Kota.
- Do Sapporo za tydzień też nie pojedzie dużo zawodników. Umówmy się - tamte zawody będą jeszcze słabiej obsadzone. Ten sezon, w jego obecnej fazie, jest mocno zaburzony, bo milowymi krokami zbliża się termin igrzysk olimpijskich i każdy się przygotowuje już pod tę najważniejszą imprezę. Myślę, że nasi zawodnicy, którzy może dostaną już taką nominację od trenera na IO po Zakopanem, może też nie pojadą już do Sapporo - mówił.