WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis
)

Faworyci snookerowych mistrzostw świata

Po całym sezonie snookerowych zmagań czas na wisienkę na torcie, czyli rywalizację w mistrzostwach świata. Który z zawodników w tym roku podbije Crucible i wzniesie wymarzone trofeum?
Grzegorz Lemański
Grzegorz Lemański
fot. Wikipedia

7. Barry Hawkins
Po wielu latach bardzo przeciętnej gry, Barry Hawkins wreszcie dołączył do światowej czołówki. Po ubiegłorocznym półfinale German Masters i finale mistrzostw świata, w tym sezonie doświadczony Anglik dorzucił jeszcze półfinały Shanghai Masters i Welsh Open, a także triumf w wielkim finale turnieju PTC. Chociaż o powtórzenie sukcesu sprzed roku będzie mu niezwykle ciężko, to na pewno stać go na bardzo dobry wynik.

Kurs bukmacherów: 29,00



Polecamy:
2018 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland - KUP BILETY >>>

Polub SportoweFakty na Facebooku
inf. własna
Zgłoś błąd

Komentarze (7):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • RedEvil 0
    Marco Fu potrafi grać z lepszymi, po czym odpaść po słabym meczu z kimś niżej notowanym. Jeśli dojdzie do pojedynku z O'Sullivanem, oby spiął się na Ronniego, niech będzie ciekawie. Nie obraziłbym się, gdyby w tym meczu Ronnie przeszedł dopiero po deciderze. A jeśli jednak odpadnie, oby Fu potwierdził swoją dyspozycję w następnych spotkaniach, a nie odpadł po słabej grze już w kolejnej rundzie. W każdym razie Chińczyk w tym roku ma całkiem sporo momentów dobrej gry, więc przy niskiej w sumie formie Selby'ego, Hawkinsa, Trumpa, Robertsona, Junhui'a jak się okazało - też, itd, nie dziwne, że wielu chce widzieć w Fu faworyta.
    samowar Dzisiaj na razie Ronnie coś słabo, Joe Perry prowadzi. Zobaczymy, teraz mówi się też o Marco Fu jako jednym z faworytów.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • samowar 0
    Dzisiaj na razie Ronnie coś słabo, Joe Perry prowadzi. Zobaczymy, teraz mówi się też o Marco Fu jako jednym z faworytów.
    RedEvil Aleś trafił z tym Dingiem. Aż Ci pewnie nieco głupio ;D Osobiście nie obraziłbym się również, gdyby i Selby popłynął, bo chłop bez formy, a to w jego przypadku oznacza, niestety, zamulankę, coś, czego oglądać się zbyt długo nie da. Finał Robertson - O'Sullivan... w 1/8 ktoś z pary Allen/Holt, czyli do ogrania (chociaż chciałbym mocno, żeby Allen zagrał swojego najlepszego snookera. Może mi nie odpowiadać jego charakter, ale jak gra swoje, to gra ładnie), w 1/4 zapewne Trump, po którym nigdy nie wiadomo, czego się spodziewać, zapewne jednak też do ogrania. W półfinale McManamus, albo bez formy Selby, albo w sumie też nie grający rewelacyjnie Carter - każdy w obecnej dyspozycji do pokonania. Wszystkie mecze, powiedziałbym, 50/50, ale jeśli te 50% będzie po stronie Robertsona, to jego udział w finale nie będzie taki niemożliwy ;) W każdym razie trzymanie kciuków za Australijczyka wydaje się mieć jakieś racjonalne podstawy ;)
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • RedEvil 0
    Aleś trafił z tym Dingiem. Aż Ci pewnie nieco głupio ;D Osobiście nie obraziłbym się również, gdyby i Selby popłynął, bo chłop bez formy, a to w jego przypadku oznacza, niestety, zamulankę, coś, czego oglądać się zbyt długo nie da.
    Finał Robertson - O'Sullivan... w 1/8 ktoś z pary Allen/Holt, czyli do ogrania (chociaż chciałbym mocno, żeby Allen zagrał swojego najlepszego snookera. Może mi nie odpowiadać jego charakter, ale jak gra swoje, to gra ładnie), w 1/4 zapewne Trump, po którym nigdy nie wiadomo, czego się spodziewać, zapewne jednak też do ogrania. W półfinale McManamus, albo bez formy Selby, albo w sumie też nie grający rewelacyjnie Carter - każdy w obecnej dyspozycji do pokonania. Wszystkie mecze, powiedziałbym, 50/50, ale jeśli te 50% będzie po stronie Robertsona, to jego udział w finale nie będzie taki niemożliwy ;) W każdym razie trzymanie kciuków za Australijczyka wydaje się mieć jakieś racjonalne podstawy ;)
    samowar Nie wiem czy to realne, ale mój wymarzony finał to Robertson - O'Sullivan. Chociaż Shaun Murphy moim zdaniem też może namieszać, mimo, że ledwo przeszedł do drugiej rundy. Na Selby'ego i Dinga nie liczę za bardzo, obym się mylił.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)