Sarka Pancochova, znana czeska snowboardzistka, doświadczyła niezwykle niebezpiecznej sytuacji podczas pobytu w japońskich górach. Została całkowicie zasypana przez lawinę i wymagała natychmiastowej pomocy kolegów.
"Lawiny to nie żarty! Patrząc wstecz, nauczyłam się bardzo wiele. Obecnie inaczej postrzegam góry i staranniej planuję swoje zjazdy" - napisała w swoich mediach społecznościowych.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Wyjątkowy trening Polaka. Spotkał się z legendą sportu
Zawodniczka przeżyła te chwile z kamerą, która zarejestrowała dramatyczny moment. Gdy śnieg ją przykrył, działała bardzo rozważnie. - Wiedziałam, że to poważne. Byłam uwięziona pod śniegiem. Starałam się zachować spokój, utrzymać niskie tętno i oszczędzać tlen - relacjonowała.
Zawodniczka zaufała swojej grupie. - Wiedziałam, że moja ekipa jest bardzo doświadczona i że za moment będą przy mnie - opisywała snowboardzistka.
Pancochova zwróciła się do internautów. - Nie jeździjcie sami. Przed zjazdem porozmawiajcie z przyjaciółmi i omówcie wszystkie możliwe scenariusze - apelowała snowboardzistka za pośrednictwem Instagrama.
35-letnia Pancochova od wielu lat reprezentuje Czechy na arenie międzynarodowej. W 2011 roku wywalczyła srebrny medal mistrzostw świata w La Molinie.