WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Emil Hegle Svendsen mistrzem olimpijskim w biegu masowym

Po pasjonującym finiszu Emil Hegle Svendsen zdobył złoty medal w biathlonowym biegu masowym. Norweg nieznacznie pokonał Martina Fourcade, a na najniższym stopniu podium stanął Ondrej Moravec.
Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk

Dopiero za szóstym podejściem udało się rozegrać bieg masowy mężczyzn. Biathloniści do rywalizacji o medale mieli przystąpić w niedzielę, lecz z powodu gęstej mgły zawody przeniesiono na poniedziałkowy poranek. Wówczas warunki były niemal identyczne, jak dzień wcześniej i organizatorzy zdecydowali, by bieg rozegrać we wtorek, kiedy to również pogoda nie była najlepsza. Z powodu trudnych warunków start opóźniono o 15 minut, lecz wreszcie zawodnikom udało się przystąpić do rywalizacji.

Biathloniści o medale w ostatniej indywidualnej konkurencji walczyć musieli w trudnych warunkach. Nad ośrodkiem narciarskim Laura nadal wisiała mgła, lecz nie była ona na tyle gęsta, by uniemożliwić rozegranie zawodów. W dodatku padał obfity śnieg, który utrudniał zawodnikom zarówno bieg, jak i strzelanie. Na domiar złego nad ośrodek narciarski Laura nawracała mgła. Najlepiej w tych trudnych warunkach poradził sobie Emil Hegle Svendsen.  

Z każdym kolejnym kilometrem czołowa grupa była coraz mniejsza. Jeszcze po pierwszym strzelaniu liczyła ona trzynastu biathlonistów, a przed ostatnim równo na strzelnicę wbiegło czterech zawodników. Byli to Ondrej Moravec, Emil Hegle Svendsen, Martin Fourcade i Ole Einar Bjoerndalen. Najszybciej strzelał Francuz, który szybko wyruszył na trasę biegową. Fourcade miał cztery sekundy przewagi nad Moravcem i Svendsenem. Z walki o medale odpadł Bjoerndalen, który zaliczył aż cztery pudła. Na rundzie biegowej Norweg i Czech szybko dogonili Francuza i razem biegli do mety. 

Na nieco ponad kilometr przed metą do ataku ruszył Svendsen. Jego tempo wytrzymał Fourcade, a Moravec tracił kolejne sekundy. Norweg i Francuz zmieniali się na prowadzeniu. Na ostatniej prostej obaj zawodnicy biegli na sto procent swoich umiejętności. Mocno zdeterminowany do zwycięstwa był Svendsen, który do tej pory na igrzyskach w Soczi spisywał się poniżej oczekiwań. O tym kto wygrał zdecydowała dopiero analiza fotokomórki. Obaj biathloniści na metę wbiegli w identycznym czasie, lecz o kilka centymetrów wygrał Svendsen, dla którego był to dopiero pierwszy medal w Soczi.

Polacy w biegu masowym nie startowali.

Jesteśmy na Facebooku, dołącz do nas.

M Zawodnik Kraj Czas Pudła
1 Emil Hegle Svendsen Norwegia 39:54,9 0
2 Martin Fourcade Francja +0,0 1
3 Ondrej Moravec Czechy +13,8 0
4 Jakov Fak Słowenia +28,1 2
5 Jewgienij Garaniczew Rosja +56,2 3
6 Fredrik Lindstroem Szwecja +1:01,4 2
7 Dominik Landertinger Austria +1:03,7 2
8 Johannes Boe Norwegia +1:05,1 1
9 Brendan Green Kanada +1:09,2 2
10 Jean-Philippe Le Guellec Kanada +1:12,5 1

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (16):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • jerrypl 0
    Co nie zmienia faktu, że Svendsen nie powinien zaczynać cieszyć się przed metą, rozkładać rąk, bo to go spowolniło. Powinien się jeszcze raz odepchnąć i wystawić nogę do przodu. Miał naprawdę sporo szczęścia.
    kurs To prawda, ale też trzeba wziąć pod uwagę że był wyczerpany w przeciwieństwie do Fourcada, jasne że te dwa odepchnięcia więcej dałyby spokojniejszy rezultat, ale chłop już na końcu ewidentnie nie miał siły. 30 sekund po biegu Fourcade wyglądał jakby ze spaceru wrócił, a Svendsen oddechu nie mógł złapać. Dał z siebie wszystko, myślę te ostatnie metry to nie tylko kwestia radości, ale i paraliżującego zmęczenia.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • 2przemek7_kapitan_M11 0
    Czesi ładnie medale zgarniają ...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • kurs 0
    To prawda, ale też trzeba wziąć pod uwagę że był wyczerpany w przeciwieństwie do Fourcada, jasne że te dwa odepchnięcia więcej dałyby spokojniejszy rezultat, ale chłop już na końcu ewidentnie nie miał siły. 30 sekund po biegu Fourcade wyglądał jakby ze spaceru wrócił, a Svendsen oddechu nie mógł złapać. Dał z siebie wszystko, myślę te ostatnie metry to nie tylko kwestia radości, ale i paraliżującego zmęczenia.
    jerrypl Zaczął się cieszyć tuż przed metą zwalniając i dopadł go Fourcade. Ostatecznie mieli ten sam czas i decydował fotofinisz. Naprawdę było blisko by przegrał złoty medal na własne życzenie.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (13)
Pokaż więcej komentarzy (16)
Pokaż więcej komentarzy (16)
Pokaż więcej komentarzy (16)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×