Co ciekawe, Sławomir Peszko jeszcze kilka miesięcy temu był szkoleniowcem Wieczystej. Został zwolniony, ale wrócił do klubu pod koniec czerwca. To on jest jednym z ojców sukcesu wielkich transferów, które zrobiła Wieczysta. Jest on bowiem teraz wiceprezesem do spraw sportowych.
Peszko wziął się od razu do pracy, a jego najnowszy nabytek to prawdziwa sensacja. Lucas Piazon, były piłkarz m.in. Chelsea, podpisał umowę z Wieczystą. To prawdopodobnie największy sukces transferowy Wieczystej od momentu założenia klubu.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Spotkała Messiego. Reakcja Argentyńczyka hitem sieci
Peszko w Wieczystej był najpierw piłkarzem, później trenerem, a teraz wiceprezesem. W swojej karierze długo występował poza granicami Polski i zarobił niemałe pieniądze. W programie "Duży w Maluchu" mówił, że za wygrany mecz w Bundeslidze otrzymywał nawet 30 tysięcy euro (ponad 125 tys. złotych według obecnego kursu), a w czasie gry w barwach Wieczystej Kraków inkasował 40 tysięcy złotych miesięcznie. A klub ten występował wówczas na poziomie 3. ligi.
Pieniądze, które zarobił mądrze zainwestował. Przyznał, że jest właścicielem siedmiu mieszkań w Warszawie, które wynajmuje. Posiada również nieruchomość w Gdańsku, którą wykorzystuje w celach prywatnych. Jest również właścicielem restauracji w Sopocie i nadal zarabia też dzięki kontraktom reklamowym.
Nie zawsze było jednak tak kolorowo. Peszko przytrafił się też nieudany biznes. - Chciałem kiedyś zainwestować w piwo. Z moim byłym menedżerem wyłożyliśmy po pół miliona, na szybko. W maju kupiliśmy piwo z Niemiec, bardzo dobre. Mieliśmy sprowadzić do Polski parę tirów i sprzedać. Przychodzi to piwo końcem maja, gdzie już jest bardzo gorąco. Patrzę na datę ważności, a tam początek września. Czyli masz dwa miesiące na sprzedanie… Nie no, bez szans. Nie było z tego ani piwa, ani pieniędzy - mówił w programie "Duży w Maluchu".
Peszko zagrał też 44 razy w reprezentacji Polski.