Fame MMA było pierwszą freakfightową organizacją w Polsce. Od pierwszej gali, która miała miejsce 30 czerwca 2018 roku, minęło już siedem lat i obecnie federacja raz po raz organizuje kolejne wydarzenia.
W poprzednim roku doszło nawet do tego, że kontraktem z nią związał się legendarny polski pięściarz Tomasz Adamek. To właśnie byli profesjonalni zawodnicy, ale także influencerzy są najczęściej kontraktowani.
Swego czasu Fame MMA chciało zorganizować walkę pomiędzy Karolem "Frizem" Wiśniewskim a Kubą "Quebonafide" Grabowskim. Pierwszy z wymienionych to jeden z największych youtuberów w Polsce, a drugi to bardzo znany raper z naszego kraju.
Ujawnił to właśnie Wiśniewski, który w ostatnim czasie był gościem programu "Biznes Klasa" portalu money.pl. - Były bardzo zaawansowane rozmowy. Miałem mieć walkę z "Quebo", on się pochwalił stawką. To nie miało być dosłownie 8 milionów, z bomby 4 czy 5 i dodatkowo bardzo duży procent od sprzedaży wszystkich PPV. On miał takiego samego deala, to był mój i jego warunek, że rozliczamy się tak samo i po naszych kalkulacjach miało to wyjść 8 milionów mniej więcej - wyznał "Friz".
Okazuje się również, że wspomniany youtuber miał nietypowy warunek dotyczący walki. Wiśniewski chciał, by zarówno on, jak i Grabowski mieli całkowity zakaz trenowania z uwagi na brak czasu. Planowano stworzenie specjalnej aplikacji, która by to weryfikowała. Ostatecznie jednak do pojedynku nie doszło.
ZOBACZ WIDEO: Nie tylko Świątek. Zobacz, co gwiazda tenisa wyczynia z piłką