Wiele osób nazywało go "farbowanym lisem" i nie chciało, żeby grał w barwach Biało-Czerwonych.
Ostatecznie jego bilans w polskiej kadrze zamknął się na 34. występach i sytuacji, którą wspomina aż do dzisiaj. Został wówczas zaproszony przez Mariusza Lewandowskiego do stołu, przy którym już siedział ojciec Lewandowskiego. Obraniak został poczęstowany polską wódką.
ZOBACZ WIDEO: Bramkarz popisał się kapitalnym trafieniem w Argentynie
- Wróciłem do pokoju i świat zaczął mi się przewracać do góry nogami. Nie spałem całą noc, myślałem, że żołądek mi eksploduje. Rano było jeszcze gorzej, a cała podróż do Francji była koszmarem. Wymiotowałem w toalecie każdego środka transportu, którym podróżowałem. Tak mnie załatwił polski trunek wtedy. Oczywiście mówię to w formie anegdoty, bo Mariusz i jego tata zachowali się wtedy super, z tym zaproszeniem i serdecznym podejściem do mnie - opowiadał WP SportoweFakty.
Ostatni raz w polskiej kadrze Obraniak wystąpił w 2014 roku, a karierę sportową zakończył cztery lata później.
Największy sportowy sukces odniósł w 2011 roku, gdy został z Lille mistrzem Francji. W Ligue 1 zagrał blisko 300 razy, strzelił 35 goli. Występował także m.in. w Bundeslidze czy lidze tureckiej.
Po zakończeniu kariery został przy piłce, gdzie spełnia się jako ekspert piłkarski.