Sebastian Staszewski, autor nieautoryzowanej biografii "Lewandowski prawdziwy", w programie "Rymanowski Live" przedstawił kulisy życia prywatnego kapitana reprezentacji Polski. Książka opisuje nie tylko karierę, ale i relacje oraz decyzje poza boiskiem.
W wywiadzie mocno wybrzmiał wątek związany z sytuacją sprzed Euro 2016. Autor książki przypomniał, że Anna Lewandowska poroniła przed turniejem. Informacja dotarła do piłkarza już we Francji, gdy kadra przygotowywała się do meczów.
ZOBACZ WIDEO: Bramkarz popisał się kapitalnym trafieniem w Argentynie
- Robert Lewandowski rozegrał to Euro po tym, jak dowiedział się już we Francji, że Ania poroniła - powiedział Staszewski. - To jest też niesamowite, że nikomu nie powiedział - dodał autor, wskazując na brak wiedzy wśród kolegów i sztabu.
Piłkarz miał tłumić frustrację związaną z brakiem goli, równocześnie przeżywając osobistą stratę. - Pytałem bliskich kolegów, trenerów, pracowników kadry. Nikt o tym nie wiedział - relacjonował Staszewski.
Robert Lewandowski w tamtym czasie łączył presję wyniku z emocjami po informacji o utracie dziecka. Był zły na to, że miał problemy ze skutecznością. Biało-Czerwoni dotarli wówczas do ćwierćfinału.
Sam piłkarz opisał całą sytuację w filmie "Lewandowski - Nieznany": - Mistrzostwa Europy we Francji to był okres, kiedy staraliśmy się z Anią o dziecko. Kiedy Ania przyleciała do Francji na turniej, to okazało się, że kilka dni wcześniej poroniła (więcej TUTAJ).
.....jaki ''artykuł'' - takie komentarze troli w onucach.