Polak mieszka w Dubaju. Zarabia niebotyczne pieniądze

Instagram / Na zdjęciu: Adrian Meronk i Melania Bobrowicz
Instagram / Na zdjęciu: Adrian Meronk i Melania Bobrowicz

Adrian Meronk jest najlepszym polskim golfistą, brał udział w zeszłorocznych igrzyskach olimpijskich, a o swoją przyszłość nie musi się martwić. Wraz ze swoją narzeczoną żyją jak w bajce dzięki kosmicznemu kontraktowi, który podpisał.

Polak podpisał kontrakt wart 10 mln dolarów (około 36 mln złotych po dzisiejszym kursie), który będzie ważny trzy lata. Dodatkowo w każdym turnieju może wygrywać pokaźne kwoty, a mowa tu o milionach dolarów.

- Pieniądze nigdy nie były dla mnie motywacją do uprawiania golfa. Gdy nie otrzymałem dzikiej karty na turniej PGA Tour w Rzymie, zgłosili się do mnie z LIV Golf. To była trudna decyzja, ale przyjąłem ofertę i zmieniłem ligę. Dziś nie żałuję - mówił Adrian Meronk w rozmowie z Mateuszem Puką z WP SportoweFakty.

ZOBACZ WIDEO: Bramkarz popisał się kapitalnym trafieniem w Argentynie

Zarabia krocie i zaręczył się

Dzięki niemałym pieniądzom zarabianym u szejków, dzisiaj żyje jak król. Mieszka w Dubaju, a 1 stycznia poinformował o zaręczynach z Melanią Bobrowicz. Para dopiero co wróciła z wakacji, która spędziła w Czarnogórze. Melania pokazała kilka zdjęć i filmów z urlopu. Teraz znów wrócili do Dubaju.

- Dubaj to nie tylko błyskotki i luksusy. Tu bardzo dużo ludzi przyjeżdża, aby ciężko pracować. Życie wygląda dokładnie tak, jak w każdym innym kraju - trzeba zrobić zakupy, jechać do sklepu, posprzątać, wyprasować. Plusem jest to, że robi się to w milszych okolicznościach - powiedziała w rozmowie z Plejadą.

- Na samym początku byłam zaskoczona ogromną tolerancją wszystkich religii czy akceptacją tego, jak mieszkańcy oraz turyści chodzą po ulicy. W Dubaju możemy zobaczyć kobiety w tradycyjnych hidżabach, w typowych europejskich strojach, do jakich jesteśmy przyzwyczajeni w Polsce, ale też kobiety, które nie są w pełni ubrane - dodała.

Meronk w wieku 16 lat w ośrodku golfowego Toya Golf poznał walijskiego trenera Matthew Tippera, który zainspirował go do podjęcia starań o stypendium golfowe na amerykańskiej uczelni. Później jego kariera potoczyła się błyskawicznie. Po studiach przeszedł na zawodowstwo, a w zeszłym roku podpisał lukratywny kontrakt z LIV Golf.

- W Dubaju często gram z Jerzym Dudkiem czy Mariuszem Czerkawskim. Po mistrzostwach świata w Katarze miałem okazję zagrać z Wojtkiem Szczęsnym i Janem Bednarkiem. Jeszcze jako junior spotkałem na polu ówczesnego prezydenta USA, George’a Busha, a kiedyś podczas turnieju pokazowego grałem w drużynie z Andriejem Szewczenko. W USA spotkałem także koszykarza Stephana Curry'ego czy aktora Billa Murray'a - przyznał.