"Daily Express" oraz "Hello Magazine" przypomniały właśnie historię Samprasa. Ostatnie wieści o Amerykaninie były pod koniec 2023 roku. Wydał wówczas oświadczenie, w którym przekazał, że jego żona Bridgette Wilson od kilku miesięcy walczy z rakiem jajnika.
"Jak większość z was wie, jestem dość cichą i dbającą o prywatność osobą. Jednak ubiegły rok był wyjątkowo trudnym okresem dla mojej rodziny i zdecydowałem się podzielić tym, co się dzieje. W grudniu u mojej żony Bridgette zdiagnozowano raka jajnika. Później przeszła ona poważną operację, następnie chemioterapię, a obecnie jest w trakcie tak zwanej terapii podtrzymującej" - pisał były tenisista.
ZOBACZ WIDEO: Lewandowski zachwycony po meczu kadry. "Ciarki na całym ciele"
"Obserwowanie, jak nasi synowie mocno wspierają Bridgette, mnie i siebie nawzajem, jest niesamowite. [...] Uprzejmie proszę o dobre myśli i modlitwę za naszą rodzinę, by Bridgette wytrwała w drodze do wyzdrowienia" - zakończył.
Od tamtej pory Pete Sampras ani razu nie zabrał głos na temat stanu zdrowia swojej żony. Nie udzielał się także w innych kwestiach. Na jego profilu na Instagramie ostatnie zdjęcia pochodzą sprzed 10 lat.
Także jego żona Bridgette nie zabiera publicznie głosu. Małżeństwem są od 2000 roku. Mają dwójkę dzieci: 22-letniego Christiana i 19-letniego Ryana. Bridgette to aktorka i zagrała w wielu filmach czy serialach.
Z kolei Pete Sampras to wybitny, były tenisista. Wygrał aż 14 wielkoszlemowych turniejów. Nie udało mu się sięgnąć tylko po Rolanda Garrosa. Na kortach zarobił ponad 40 mln dolarów, a karierę oficjalnie zakończył w 2003 roku.
Od tamtego czasu niezwykle rzadko pojawia się publicznie. Stroni od mediów społecznościowych i właściwie nie udziela wywiadów. Na początku sierpnia Samprasowi zrobiono zdjęcia w jednej z galerii handlowych w Bevery Hills w Kalifornii.