We wtorek, dokładnie o 22:18, Mariusz Pudzianowski zamieścił na swoim Instagramie zdjęcie bez koszulki. Jasno zaznaczył, że chwilę wcześniej zakończył trening.
"Jak co wieczór, swoje trzeba na sali zrobić. Bez wymówek, że coś tam… - napisał "Pudzian".
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: setki tysięcy wyświetleń! Nagranie z Sochanem robi furorę
Można powiedzieć, że tego typu posty są już w jego wypadku klasyką. Pudzianowski, który zgromadził rzesze fanów w mediach społecznościowych - ponad 800 tys. na Instagramie i 1,2 mln na Facebooku - regularnie publikuje materiały wykonane w trakcie lub tuż po treningach.
Dodajmy, że ogromną popularność zyskał w czasach swoich startów w zawodach strongmanów. Pięć razy sięgnął po mistrzostwo świata.
Później rozpoczął przygodę z MMA, stając się jedną z gwiazd KSW. Ostatnio popadł jednak w konflikt z największą polską federacją. Niedawno informował, że nie otrzymał jeszcze pełnego wynagrodzenia za walkę z Eddiem Hallem, która odbyła się w kwietniu br. Później kilkukrotnie deklarował w mediach społecznościowych, że nie zamierza już występować dla KSW.