W czwartek, 11 grudnia, Robert Gortat obchodził 53. urodziny. Pięściarz i sędzia bokserski pochodzi ze sportowej rodziny - jego młodszy o 12 lat brat Marcin Gortat był jednym z najlepszych polskich koszykarzy, z kolei ojciec wywalczył dwa brązowe medale na igrzyskach olimpijskich w boksie. To właśnie osoba Janusza Gortat połączyła z powrotem znów braci.
Robert i Marcin przez kilka lat unikali kontaktów z powodu rozbieżności zdań. Do przełomu doszło po pogorszeniu stanu zdrowia ojca, który ostatecznie zmarł 19 grudnia 2022 roku. Robert przyznał, że to wtedy wrócił kontakt z bratem.
ZOBACZ WIDEO: Co oni zrobili?! Polacy zdobyli mistrzostwo świata!
- Marcin chciał przyjechać, spotkać się z tatą i go zobaczyć, a myśmy chcieli do tego doprowadzić. Tak na pewno życzyłby sobie tata. Nie chciałby, abyśmy przy jego odejściu byli skłóceni - mówił w rozmowie z Interią na początku 2024 roku.
Bracia nigdy nie powiedzieli, co ich rozdzieliło, ale przy spotkaniu po latach szybko się pogodzili. - Faktycznie rzuciliśmy się sobie w ramiona i uściskaliśmy się bez żadnej negatywnej gadki, tylko od razu zaczęliśmy rozmawiać o tacie, a następnie obaj pojechaliśmy do niego w odwiedziny (...) Nigdy nie wbijaliśmy sobie noża w plecy, tylko mieliśmy pewną rozbieżność zdań, którą sobie wyjaśnialiśmy - dodał.
Od tego momentu działają też wspólnie. Wystąpili m.in. w pokazowej walce bokserskiej na Turnieju Nadziei Bokserskich im. Janusza Gortata w Jaworznie. - Mam nadzieję, że rodzina Gortatów nie przyniosła dziś wstydu... Wielka szkoda, że tata tego nie widział - powiedział po walce Marcin Gortat.