Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

W tej odmianie piłki nożnej Kazachstan jest potęgą. Wygrał z nami aż 7:0

Michał Fabian
Michał Fabian

Sukces powtórzyli dwa lata później, tym razem w MEO Arenie w Lizbonie. Kazachska potęga walczyła w finale z Barceloną, która w 2014 r. zdążyła odzyskać europejskie trofeum. Po emocjonującym boju Kajrat był górą, zwyciężając 3:2. Warto zaznaczyć, że w jego 14-osobowej kadrze było aż jedenastu Brazylijczyków. Cała pierwsza piątka: bramkarz Higuita oraz Igor, Lukaian, Douglas i Divanei pochodziła z Kraju Kawy.

Wspomniany golkiper miał ogromną rolę w sukcesach Kajratu. Trener Cacau nakazał bowiem Higuicie włączać się do akcji ofensywnych i rozgrywać jako piąty zawodnik w polu. Bramkarz czuł się w tym elemencie jak ryba w wodzie. Jest tak dobrze wyszkolony technicznie, że ciężko mu odebrać piłkę. A do tego potrafi huknąć z dystansu. Zespół z Ałmat opanował grę "5 na 4" do perfekcji. - Kajrat to najlepsza drużyna na świecie grająca z lotnym bramkarzem. Może to się komuś podobać czy nie, ale tak jest - mówił Paco Sedano, golkiper Barcelony.

Na poniższym zdjęciu - Higuita.

Sukcesy w piłce klubowej zaowocowały w Kazachstanie także dobrym wynikiem w reprezentacji. Federacja postanowiła nie psuć tego, co dobrze funkcjonuje. Trenerem kadry został Cacau, a trzon jego kadry wywodzi się z Kajratu. Trzem Brazylijczykom z tego klubu przyznano obywatelstwo. To Higuita, Leo i Douglas Junior.

W lutym 2016 r. Kazachowie zadebiutowali w mistrzostwach Europy. I to jak! W ćwierćfinale wyrzucili za burtę broniących tytułu Włochów. Po zwycięstwie 5:2 przez Europę przeszedł szmer podziwu. - Mamy coś, czego nikt nie może nam odmówić - serce. Nie boimy się porażki. Zawsze wierzymy w siebie - podkreślał Cacau przed półfinałem z uznawaną za najsilniejszą na kontynencie Hiszpanią.

Kto wie, czy Kazachowie nie sprawiliby kolejnej sensacji, gdyby nie jeden istotny feler. W półfinale Euro 2016 nie mógł wystąpić Higuita, który pauzował za kartki. Jego brak był aż nadto widoczny. Koledzy zagrali ambitnie, ale ulegli Hiszpanom 3:5. Na osłodę sięgnęli po brązowe medale. W meczu o trzecie miejsce rozbili gospodarzy turnieju Serbów 5:2 (prowadząc 5:0, dali sobie strzelić dwa gole w końcówce).

- Mój zespół to bohaterzy, jestem z nich bardzo dumny. To najważniejszy dzień mojej kariery. Gratulacje dla piłkarzy i mojego kraju - komplementował podopiecznych Cacau. Później zaś przygotowywał drużynę do rywalizacji o kolejną wielką imprezę - mistrzostwa świata 2016 w Kolumbii.

Los sprawił, że na Kazachstan trafiła... Polska. Wiosną tego roku Biało-Czerwoni powtarzali, że zagrają o spełnienie marzeń. Po pierwszym meczu w Szczecinie mieli prawo nadal wierzyć w szczęśliwe zakończenie. Zremisowali 1:1 z brązowym medalistą Euro, a z przebiegu gry zasłużyli na wygraną. Nie był to najlepszy mecz Kazachów, dlatego przed rewanżem w naszej ekipie zapanował ostrożny optymizm.

Fragment meczu Polska - Kazachstan. Przy piłce Douglas Junior. Fot. Krzysztof Cichomski/Newspix.pl Fragment meczu Polska - Kazachstan. Przy piłce Douglas Junior. Fot. Krzysztof Cichomski/Newspix.pl

- Uważam, że nie stoimy na straconej pozycji. Kazachstan będzie grał przed własną publicznością, jest brązowym medalistą mistrzostw Europy i wydaje mi się, że będzie stał pod ogromną presją. My możemy zaś sprawić niespodziankę - mówił kapitan Marcin Mikołajewicz, strzelec gola w meczu w Szczecinie.

Jednak w rewanżu Kazachowie szybko wybili to Polakom z głowy. W drugiej minucie wspomniany Higuita pokazał swój znak firmowy. Przeszedł na połowę Biało-Czerwonych, a następnie silnym uderzeniem zaskoczył Rafała Krzyśkę. Kolejne bramki sypały się jak z rogu obfitości. Skończyło się na 7:0, a oprócz Higuity trafiali także inni naturalizowani Brazylijczycy - Douglas Junior i Leo (obaj po dwa gole).

Dziewiąty zespół w światowym rankingu futsalu powinien być jedną z wiodących ekip podczas zbliżającego się mundialu. Od 10 września do 1 października w Kolumbii toczyć się będzie rywalizacja z udziałem 24 drużyn. Kazachstan trafił do grupy E - z Argentyną, Wyspami Salomona i Kostaryką.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: nietypowy problem piłkarzy mistrza Anglii. Z samochodami

Polub SportowyBar na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna/uefa.com/sports.kz/forbes.kz/afckairat.kz

Komentarze (4):

  • Nyctereutes Zgłoś komentarz
    Całą reprezentacja Kazachstanu to tak naprawdę druga Brazylia, tak samo klub, a ci się podniecają. Z czego? Że za kasę kupili gotowe, a nie trenują własnych? Mamy tutaj coś jak Katar w
    Czytaj całość
    ręcznej czy "niemiecką" reprezentację w ping ponga, federacje nic sobie nie robią z kupowaniem (bo to już nie jest zmiana obywatelstwa, bo dziadek żył tutaj i czuję się Polakiem/Niemcem/Francuzem etc.) zawodników. A wystarczy jeden myk - 4 lata kwarantanny, jak taki sobie pomyśli, że go ominą Igrzyska czy Mundial, to się zastanowi dwa razy zanim zostanie Abdulem ibn Izmairem.
    • Maciej Stoinski Zgłoś komentarz
      Dzisiaj bedzie podobny wynik tylko w druga strone :-)
      • Janek Larysz Zgłoś komentarz
        a w skokach narciarskich jak to wygląda?
        • Kamil84 Zgłoś komentarz
          My też będziemy naturalizować sobie 7 niemców 4 hiszpanów ... . Śmiech na sali
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×