W tym artykule dowiesz się o:
Polacy postawili się faworytom
W piątek reprezentacja Polski zremisowała 1:1 na PGE Narodowy w Warszawie z Holandią. W 81. minucie na placu gry zameldował się Kamil Grosicki, który popisał się kilkoma efektownymi rajdami.
One dopingowały go z trybun
Na trybunach podczas tego meczu pojawiła się żona piłkarza, Dominika Grosicka. Towarzyszyły jej córka pary, Maja, oraz przyjaciółka Beata Bogucka. Skrzydłowy Pogoni Szczecin mógł więc liczyć na gorący doping swoich bliskich.
Są parą z wieloletnim stażem
Kamil i Dominika zostali małżeństwem 7 października 2011 roku. Niedawno świętowali więc 14. rocznicę ślubu.
Na początku nic nie zapowiadało wielkiej miłości
Ich znajomość przeszła długą drogę. Grosicki przyznał, że początkowo pełnił rolę "kumpla" Dominiki, gdyż ta miała innego partnera. Ich bliższej relacji początkowo sprzeciwiała się matka piłkarza. Gdy narodziło się między nimi uczucie, Dominika miała już bowiem kilkuletniego syna z innego związku.
- Gdy powiedział mi, że zakochał się w dziewczynie z dzieckiem, pomyślałam: "to chyba nie jest to, o czym matka marzy dla swojego syna". Dziś wiem, że Dominika to najlepsze, co mogło go w życiu spotkać - powiedziała Magdalena Grosicka w rozmowie z "Twoim Stylem".
Od lat wspiera karierę męża
Dominika i jej dzieci regularnie pojawiają się na meczach Kamila. Byli przy nim w najważniejszych momentach jego kariery - również wtedy, gdy w czerwcu br. żegnał się z reprezentacją. Potem jednak zdecydował się na powrót do kadry.
Jest bardzo aktywna w mediach społecznościowych
Sama Dominika zyskała już sporą rozpoznawalność na Instagramie. Jej profil śledzi ponad 140 tys. odbiorców. Kobieta zamieszcza na nim porady makijażowe, a także dzieli się z fanami szczegółami swojego życia, publikując m.in. zdjęcia z wakacji czy romantycznych wypadów z mężem.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Wyjątkowy trening Polaka. Spotkał się z legendą sportu