Kolejna patologia we freak fightach. Nadchodzą zmiany w prawie

YouTube / Fame MMA / Na zdjęciu: konferencja przed Fame MMA
YouTube / Fame MMA / Na zdjęciu: konferencja przed Fame MMA

Podczas niedzielnej konferencji emitowanej w sieci i mającej promować galę Fame MMA jeden z uczestników pokazał zdjęcie nagiej kobiety w poniżającej sytuacji. - Jesteśmy świadomi problemu - słyszymy w biurze Rzeczniczki Praw Dziecka.

W tym artykule dowiesz się o:

Od kilku lat freak fighty mają się bardzo dobrze w naszym kraju. Kolejne gale cieszą się sporą popularnością, a patocelebryci i dawni sportowcy mogą zarobić dzięki walkom imponujące sumy. Popularność gal nakręcają różnego rodzaju konferencje i transmisje w sieci. Pojawiające się na nich kontrowersje mają przyciągnąć uwagę publiki.

W ostatni weekend byliśmy świadkami, jak na konferencji Fame MMA jeden z uczestników najbliższej gali pokazał zdjęcie nagiej kobiety w wyuzdanej pozie z ogórkiem. Poprosił nawet operatora kamery, aby zrobił zbliżenie na jego telefon. Próbował przekonywać, że fotografia przedstawia jedną z walczących w Fame MMA.

Najwidoczniej nawet szefowie Fame MMA stwierdzili, że tym razem doszło do przesady, bo transmisję z konferencji przerwano, tłumacząc to problemami technicznymi. Powróciła ona po jakimś czasie, ale już pod nowym linkiem.

Za publikowanie treści erotycznych Fame MMA grozi m.in. zawieszenie konta w serwisie YouTube.

Patologia we freak fightach

Minister sportu Sławomir Nitras już kilka miesięcy temu nazwał freak fighty "patologią" i zabronił organizowania takich gal na PGE Narodowym. To nie rozwiązało jednak problemu, bo miasta chętnie wynajmują swoje hale sportowe do celów komercyjnych, a takim jest "show" oferowane przez Fame MMA i inne federacje.

ZOBACZ WIDEO: Artur Siódmiak dziś jest legendą. "Wychowałem się na blokowisku"

Z informacji WP SportoweFakty wynika, że między resortami, Rzecznikiem Praw Dziecka i Rzecznikiem Praw Obywatelskich odbywają się obecnie konsultacje, które mają na celu opracowanie nowych regulacji uderzających we freak fighty. Problemem jest głównie to, że przykuwają one uwagę najmłodszych i mogą wpływać na ich postawę w dorosłym życiu.

- Jesteśmy świadomi problemu - mówi nam Paulina Nowosielska z biura prasowego Rzeczniczki Praw Dziecka. Potwierdzeniem jej słów może być pismo, jakie RPD wystosowała do RPO w lutym 2025 roku.

"Uważam, że te pojedynki, niekiedy brutalne, niemające nic wspólnego ze sportem, zawierające element promowania bezzasadnej przemocy fizycznej i poniżania zawodników, nie powinny być dostępne dla osób małoletnich" - napisała Monika Horna-Cieślak w dokumencie skierowanym do Marcina Wiącka.

Zdaniem Rzeczniczki Praw Dziecka, wstęp na gale freak fightowe powinien być zakazany osobom poniżej 18. roku życia. "Potwierdzam, że do Biura Rzecznika Praw Dziecka wpływają zgłoszenia dotyczące zarówno dostępu małoletnich w szczególności do transmisji online gal Fame MMA i gal tzw. freak fightowych, ale też uczestniczenia osób, które nie ukończyły 18. roku życia, w tego typu wydarzeniach jako zawodnicy. W pełni popieram więc koncepcję podjęcia działań na rzecz prawnego uregulowania kwestii dostępu małoletnich do zjawiska tzw. freak fightów" - czytamy w piśmie RPD.

RPO chce zmian w freak fightach

- RPO interweniował i interweniuje w szeregu indywidualnych spraw dotyczących patostreamingu czy wstępu osób niepełnoletnich na gale freakfightowe, kontaktując się z właściwymi organami, a nawet prokuraturą - informuje nas Anna Kabulska z zespołu prasowego Rzecznika Praw Obywatelskich.

Ze względu na skalę problemu, biuro RPO uważnie śledzi temat. - Obecnie trwa analiza możliwości podjęcia ewentualnych dalszych działań w sprawie o charakterze generalnym, także we współpracy z innymi podmiotami - dodaje Kabulska.

W ostatnim czasie Marcin Wiącek wystąpił do ministra sprawiedliwości Adama Bodnara ws. "konieczności wprowadzenia zmian prawnych służących skutecznej walce z patotreściami w internecie".

Aż 56,6 proc. dorosłych i 76,6 proc. młodzieży w Polsce zna zjawisko patostreamingu, a 29,4 proc. dorosłych i 48,4 proc. nastolatków natrafia na te treści regularnie - wynika z raportu NASK. Dlatego też RPO w liście do ministra Adama Bodnara zwrócił uwagę na to, że "zjawisko to wprowadza wzorce zachowań destrukcyjnych, które sprzyjają normalizacji przemocy i nihilizmu moralnego".

"Młodzież jest wyjątkowo podatna na tego typu treści, co prowadzi do braku wrażliwości na przemoc i skutkuje powielaniem niebezpiecznych wzorców. Z raportów KRRiT i NASK wynika, że treści te często zawierają czyny wskazujące na potencjalne przestępstwa, jednak istnieją trudności w stosowaniu obecnych przepisów" - czytamy w piśmie.

RPO proponuje ministerstwu sprawiedliwości zmianę w przepisach, tak aby świadome prezentowanie treści przemocowych dzieciom i nawoływanie do przestępstwa dla osiągnięcia korzyści majątkowej było karalne. Jak przekonuje biuro RPO, byłby to cios dla patostreamów, którzy "monetyzują swe transmisje, zachęcając do przemocy". O skali zjawiska najlepiej świadczą gaże dla gwiazd Fame MMA - sięgają one od kilkuset tysięcy złotych do nawet ponad 1 miliona za walkę.

"Ustawodawca powinien w sposób adekwatny reagować na sytuacje, gdy patostreamerzy, dla zwiększenia popularności transmisji i dochodów z darowizn, zachęcają do działań przestępnych, takich jak przemoc czy znieważanie innych osób. Nie tylko narusza to prawo, ale i promuje patologiczne wzorce zachowań w społeczeństwie" - dodał RPO w liście do ministra sprawiedliwości.

Zarówno Rzeczniczka Praw Dziecka, jak i Rzecznik Praw Obywatelskich na bieżąco kierują wszelkie zgłoszenia ws. patotreści do zespołu Dyżurnet, który działa w ramach Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej. Często ma on jednak problemy z szybką i skuteczną reakcją, co wynika m.in. z faktu, że platformy streamingowe najczęściej swoje siedziby mają poza granicami Polski. Chociażby w przypadku YouTube'a jest to Irlandia.

Łukasz Kuczera, dziennikarz WP SportoweFakty

Komentarze (34)
avatar
Gregorius07
11.03.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Pierwsze , co się powinno robić, to totalnie wytępić patostreamerów, bo to właśnie jest źródło patologii w postaci freakfightów. Tym się powinni zająć prawodawcy w pierwszym rzędzie, bo to jest Czytaj całość
avatar
kutno
11.03.2025
Zgłoś do moderacji
3
1
Odpowiedz
Jak do dzieci w przedszkolu przychodzi chłop przebrany za kobietę i indoktrynuje małe dzieci to rzecznikowi RPD to nie przeszkadza. Niech rodzice sprawdzają co oglądają w sieci ich pociechy. 
avatar
darek piórecki
11.03.2025
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Dzisiaj to elektorat po tym się jara,taki poziom. 
avatar
Axell
11.03.2025
Zgłoś do moderacji
2
0
Odpowiedz
No cóż, to kolejny przykład że rozum i kultura pozostają za drzwiami i szukają zaczepki. 
avatar
Arek Karo
11.03.2025
Zgłoś do moderacji
1
1
Odpowiedz
To na mecze piłki nożnej też od 18 lat bo klną i drą tam gęby 
Zgłoś nielegalne treści