Były mistrz wagi ciężkiej, Mike Tyson, oficjalnie poparł projekt ustawy Muhammad Ali American Boxing Revival Act. Inicjatywa, której autorami są kongresmeni Brian Jack z Georgii i Sharice Davids z Kansas, ma wsparcie CEO UFC, Dana White'a, oraz jego firmy Zuffa Boxing, i dąży do zmian w ustawie o bezpieczeństwie zawodników boksu z 1996 r.
Projekt ustawy spotyka się z krytyką w środowisku bokserskim, gdzie niektórzy obawiają się, że White chce zmienić zasady gry tak, aby jego organizacja mogła działać podobnie jak UFC. Oznaczałoby to niższe wynagrodzenia dla bokserów i większą kontrolę nad wydarzeniami przez stworzenie własnego systemu rankingowego, organu sankcjonującego oraz światowych tytułów.
58-letni Tyson nie ukrywa, że od dawna przyjaźni się z White'em i chce zmian w boksie. Jego inspiracją ma być Muhammad Ali. - Zawsze był moim bohaterem, zarówno w ringu, jak i poza nim - powiedział Tyson w swoim oświadczeniu do Komisji Edukacji i Pracy Stanów Zjednoczonych.
ZOBACZ WIDEO: "Spróbujcie go powstrzymać". Z piłką wyczynia cuda
- Popieranie tych zmian oddaje hołd oryginalnej ustawie Ali przez zamykanie luk, które pozwalały niektórym promotorom odzyskać monopolistyczną kontrolę nad karierami zawodników - dodał, cytowany przez ESPN.
Tyson podkreślił, że nowe przepisy mają na celu przywrócenie równowagi, umożliwiając bokserom wybór własnej ścieżki kariery i zachowując integralność sportu. Zaznaczył również, że obowiązek posiadania ubezpieczenia zdrowotnego jest kluczowy, gdyż żaden zawodnik nie powinien wybierać między opłaceniem rachunków medycznych a kontynuacją kariery.
Kariera Tysona rozwijała się równolegle do początków popularności UFC. W 1986 r. zdobył tytuł najmłodszego w historii mistrza wagi ciężkiej, a rok później zunifikował tytuły WBC, WBA i IBF.
Po zakończeniu kariery bokserskiej w 2005 r., Tyson zaangażował się w profesjonalne wrestling, gdzie podczas WrestleMania 14 pełnił rolę "specjalnego egzekutora".