Ołeksandr Usyk wciąż czeka na ogłoszenie nazwiska kolejnego rywala, a w przestrzeni medialnej przewijają się nazwiska Deontaya Wildera, Josepha Parkera czy Fabio Wardleya. Tymczasem pojawił się scenariusz, który jeszcze niedawno wydawał się kompletnie nieprawdopodobny. Do walki z mistrzem wagi ciężkiej może bowiem stanąć... Polak.
Chodzi o Damian Knybę, który już w sobotę stanie przed największym wyzwaniem w zawodowej karierze. Na gali w Oberhausen niepokonany Polak zmierzy się z Agitem Kabayelem w walce o pas WBC Interim w wadze ciężkiej. Stawką będzie nie tylko prestiżowy tytuł, ale także potencjalnie otwarta droga do starcia z absolutnym królem.
ZOBACZ WIDEO: Mistrz KSW nie wytrzymał podczas wywiadu. "Zatrzymajmy tę karuzelę śmiechu"
Knyba ma za sobą 17 zawodowych pojedynków i wszystkie wygrał. Ewentualne zwycięstwo nad Niemcem mogłoby wynieść go na zupełnie nowy poziom światowego boksu. Już w listopadzie pojawiały się informacje, że triumfator tej walki zyska status obowiązkowego pretendenta dla Ołeksandra Usyka, co w teorii przybliżałoby go do pojedynku o pełnoprawny tytuł mistrzowski.
Temat powrócił w czwartek za sprawą dziennikarza portalu ringpolska.pl Michała Kopra. Na platformie X zacytował on wypowiedź promotora Agita Kabayela, George'a Warrena, który na konferencji prasowej stwierdził wprost: "Zwycięzca walki Knyba - Kabayel zawalczy z Usykiem". Słowa te szybko wywołały duże poruszenie w polskim środowisku bokserskim.
Do całej sprawy sceptycznie odniósł się jednak Mateusz Borek. - Myślę, że Usyk ma inne zdanie - skomentował promotor i komentator sportowy, sugerując, że deklaracje Warrena nie muszą znaleźć potwierdzenia w realnych decyzjach mistrza. Sam promotor Kabayela zapowiadał z kolei, że od przyszłego tygodnia zamierza wywierać presję na federację WBC, by jego zawodnik otrzymał walkę o tytuł jeszcze tego lata.
Pozycja negocjacyjna obozu Kabayela jest jednak wyraźnie mocniejsza. Niemiec ma na koncie 26 zwycięstw, w tym wygrane z Zhileiem Zhangiem i Derekiem Chisorą. Dodatkowo, jak ujawnił doradca Damiana Knyby Eryk Rachwał, kontrakt zawiera zapis o obowiązkowym rewanżu w przypadku porażki Kabayela. To oznacza, że nawet sensacyjne zwycięstwo Polaka nie musi od razu przełożyć się na walkę z Usykiem.