Wielka szansa przed Polakiem. Jeden warunek, by walczył z Usykiem

Getty Images / Williams Paul/Icon Sportswire / Na zdjęciu: Damian Knyba
Getty Images / Williams Paul/Icon Sportswire / Na zdjęciu: Damian Knyba

Sensacja w polskim boksie nabiera realnych kształtów. Damian Knyba już w sobotę stanie przed walką, która może otworzyć mu drogę do pojedynku z Ołeksandrem Usykiem. Warunek jest jeden.

W tym artykule dowiesz się o:

Ołeksandr Usyk wciąż czeka na ogłoszenie nazwiska kolejnego rywala, a w przestrzeni medialnej przewijają się nazwiska Deontaya Wildera, Josepha Parkera czy Fabio Wardleya. Tymczasem pojawił się scenariusz, który jeszcze niedawno wydawał się kompletnie nieprawdopodobny. Do walki z mistrzem wagi ciężkiej może bowiem stanąć... Polak.

Chodzi o Damian Knybę, który już w sobotę stanie przed największym wyzwaniem w zawodowej karierze. Na gali w Oberhausen niepokonany Polak zmierzy się z Agitem Kabayelem w walce o pas WBC Interim w wadze ciężkiej. Stawką będzie nie tylko prestiżowy tytuł, ale także potencjalnie otwarta droga do starcia z absolutnym królem.

ZOBACZ WIDEO: Mistrz KSW nie wytrzymał podczas wywiadu. "Zatrzymajmy tę karuzelę śmiechu"

Knyba ma za sobą 17 zawodowych pojedynków i wszystkie wygrał. Ewentualne zwycięstwo nad Niemcem mogłoby wynieść go na zupełnie nowy poziom światowego boksu. Już w listopadzie pojawiały się informacje, że triumfator tej walki zyska status obowiązkowego pretendenta dla Ołeksandra Usyka, co w teorii przybliżałoby go do pojedynku o pełnoprawny tytuł mistrzowski.

Temat powrócił w czwartek za sprawą dziennikarza portalu ringpolska.pl Michała Kopra. Na platformie X zacytował on wypowiedź promotora Agita Kabayela, George'a Warrena, który na konferencji prasowej stwierdził wprost: "Zwycięzca walki Knyba - Kabayel zawalczy z Usykiem". Słowa te szybko wywołały duże poruszenie w polskim środowisku bokserskim.

Do całej sprawy sceptycznie odniósł się jednak Mateusz Borek. - Myślę, że Usyk ma inne zdanie - skomentował promotor i komentator sportowy, sugerując, że deklaracje Warrena nie muszą znaleźć potwierdzenia w realnych decyzjach mistrza. Sam promotor Kabayela zapowiadał z kolei, że od przyszłego tygodnia zamierza wywierać presję na federację WBC, by jego zawodnik otrzymał walkę o tytuł jeszcze tego lata.

Pozycja negocjacyjna obozu Kabayela jest jednak wyraźnie mocniejsza. Niemiec ma na koncie 26 zwycięstw, w tym wygrane z Zhileiem Zhangiem i Derekiem Chisorą. Dodatkowo, jak ujawnił doradca Damiana Knyby Eryk Rachwał, kontrakt zawiera zapis o obowiązkowym rewanżu w przypadku porażki Kabayela. To oznacza, że nawet sensacyjne zwycięstwo Polaka nie musi od razu przełożyć się na walkę z Usykiem.

Komentarze (16)
avatar
michal pajak
9.01.2026
Zgłoś do moderacji
2
0
Odpowiedz
Knyba znokautuję go szybciutko!!!! 
avatar
KerbyhH
9.01.2026
Zgłoś do moderacji
5
1
Odpowiedz
Knyba nie zawalczy z Usykiem, choćby znokautował Kabayela w pierwszej rundzie jutro i w rewanżu. Nie ma takiej opcji. Co za bzdury wypisujecie. 
avatar
Mador
9.01.2026
Zgłoś do moderacji
4
1
Odpowiedz
Do usyka mu jeszcze daleko...niech najpierw tą jutrzejszą walkę wygra.. 
avatar
Pioteer
9.01.2026
Zgłoś do moderacji
11
4
Odpowiedz
Niestety max 6 runda i po knybie 
avatar
omoplata
9.01.2026
Zgłoś do moderacji
10
2
Odpowiedz
Kabayel jest silniejszy, bardziej doswiadczony, lepszy technicznie ... Knyba ma tylko gabaryty. 
Zgłoś nielegalne treści