W wieku 52 lat Mike Tyson mógł mieć szansę na walkę o mistrzowskie tytuły w wadze ciężkiej, ale jego wysokie wymagania finansowe uniemożliwiły powrót na szczyt. Tyson miał wiele propozycji, by wrócić do zawodowego ringu.
Jak informuje worldboxingnews.com, ostatecznie zmienił plany, angażując się w walki pokazowe, jak te przeciwko Royowi Jonesowi Jr. i influencerowi bokserskiemu Jake'owi Paulowi. Te wydarzenia przyciągnęły sporo uwagi, choć nie przyniosły takich zysków, jakich Tyson oczekiwał za powrót do poważnej rywalizacji.
W 2021 r. była realna szansa na mecz z mistrzem WBA Trevorem Bryanem. Promotor Don King próbował doprowadzić do tego starcia, ale rozmowy przerwały się z powodu żądań Tyson i problemów logistycznych.
ZOBACZ WIDEO: "Spróbujcie go powstrzymać". Z piłką wyczynia cuda
Pomimo przeszkód, Tyson nie rezygnuje z marzeń o widowiskowych wydarzeniach. Niedawno zasugerował, że w 2026 r. mógłby zmierzyć się z Floydem Mayweatherem w Afryce, co wywołało sensację w świecie sportu.
Mimo że nie doszło do wielkich powrotów, Tyson nadal budzi emocje wśród fanów bokserów, przyciągając uwagę mediów i podgrzewając dyskusję na temat swoich potencjalnych walk.
Kariera Tysona rozwijała się równolegle do początków popularności UFC. W 1986 r. zdobył tytuł najmłodszego w historii mistrza wagi ciężkiej, a rok później zunifikował tytuły WBC, WBA i IBF.
Po zakończeniu kariery bokserskiej w 2005 r., Tyson zaangażował się w profesjonalne wrestling, gdzie podczas WrestleMania 14 pełnił rolę "specjalnego egzekutora".