Novak Djoković przystąpił do turnieju ATP Masters 1000 w Monte Carlo z niewielkimi oczekiwaniami. Serb odpadł już po swoim inauguracyjnym meczu, przegrywając 3:6, 4:6 z Alejandro Tabilo. A podczas konferencji prasowej był wobec siebie bardzo samokrytyczny.
- Nie miałem wielkich oczekiwań. Wiedziałem, że mam trudnego rywala i prawdopodobnie zagram bardzo słabo. Ale spodziewałem się, że zaprezentuję się przynajmniej przyzwoicie. Jednak nie było nawet tego. Zagrałem okropnie - mówił.
- To był mój bardzo zły dzień - kontynuował. - Miałem nadzieję, że to się wydarzy. Nie wiem. Zagrałem okropnie. To bardzo złe uczucie i współczuję wszystkim, którzy musieli to oglądać
Djoković przed startem turnieju zmagał się z infekcją oka, ale zaprzeczył, że miało to wpływ na jego postawę. - Nie mam żadnej kontuzji. Spodziewałem się, że nie zagram dobrze, ale nie sądziłem, że będzie aż tak źle - powtórzył.
Zapytany o najbliższe cele, tenisista z Belgradu odparł krótko: - Roland Garros. To wszystko.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Joanna Jędrzejczyk i jej nowa pasja. Nie zgadniesz, co kupiła