Za Szymonem Walkówem i Matejem Vocelem były dwa długie mecze na korcie ziemnym w Monzy. W drodze do piątkowego półfinału polsko-czeski debel eliminował Jeevana Nedunchezhiyana i Vijaya Sundara Prashantha, a także Jakoba Schnaittera i Marka Wallnera. W obu rundach decydował super tie-break.
W półfinale Polak i Czech trafili na rozstawionych z numerem drugim Sandera Arendsa i Luke'a Johnsona. W tym sezonie, przed podróżą do Monzy, nie notowali dobrych wyników. Dopiero w Lombardii cieszyli się półfinałem. Wygrali w drodze do niego z Marco Bortolottim i Victorem Vladem Corneą, a także Alexandrem Merino i Christophem Negritu.
W pierwszym secie gra układała się od początku dobrze polsko-czeskiemu deblowi. Zakończył się on przekonującym zwycięstwem 6:2.
ZOBACZ WIDEO: Absurdalna sytuacja w amatorskiej lidze. Najbardziej groteskowe pudło roku
Przeciwnicy pozbierali się jednak po falstarcie, a mecz zmienił swoje oblicze. W drugim secie przeciwnicy okazali się mocniejsi 6:4, a w super tie-breaku karta odwróciła się od Szymona Walkówa i Mateja Vocela. Ponieśli porażkę 6-10 decydującą o odpadnięciu z włoskiego turnieju.
W drugim półfinale w Monzy zagrają Filippo Romano i Jacopo Vasami z Francesco Maestrellim i Daliborem Svrciną.
Półfinał gry podwójnej:
Matej Vocel (Czechy) / Szymon Walków (Polska) - Sander Arends (Holandia, 2) / Luke Johnson (Wielka Brytania, 2) 6:2, 4:6, 6-10