Ostatnie tygodnie, a może i nawet miesiące, w wykonaniu polskiej tenisistki, to sinusoida. Były naprawdę dobre mecze, jak z Jeleną Rybakiną w Dosze czy kiedy wracała z trudnej sytuacji w starciu z Madison Keys w Madrycie po przegraniu seta do zera. Pamiętamy też jednak dwie porażki z Mirrą Andriejewą, zaskakującą z Alexandrą Ealą czy niezwykle bolesne z Jeleną Ostapenko czy Coco Gauff.
Rebecca Sramkova nie jest taką tenisistką, jak te, z którymi Świątek ostatnio przegrywała. Widziałam jej ostatnie spotkanie z Magdą Linette, które przegrała w dwóch setach. Dużo tam było frustracji, pośpiechu, niecierpliwości i... brak planu. Szczerze mówiąc nie widziałam tu pola do zagrożenia Idze Świątek.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Ależ to był gol! Można oglądać i oglądać
Muszę jednak przyznać, że Słowaczka odrobiła lekcje i do spotkania przeciwko czterokrotnej zwyciężczyni Rolanda Garrosa przystąpiła z całkowitym luzem i dobrym planem. Komentujący to spotkanie w Eurosporcie Lech Sidor porównał ją do Rybakiny i coś w tym było. Płasko uderzająca tenisistka była naprawdę groźna dla Polki. Sił starczyło jej jednak w sumie na sześć gemów.
Kiedy w drugim secie Sramkova prowadziła 3:1, pozytywnym faktem w zachowaniu Świątek było to, że w przeciwieństwie do poprzednich turniejów, po prostu starała się grać swój tenis, nie rozkładała rąk, nie spoglądała w stronę swojego boksu. Skupiła się na sobie. To pomogło.
Oczywiście Sramkova nie jest tak groźną rywalką, jak Ostapenko, Andriejewa czy Gauff, a Polce zdarzały się przestoje nawet z niżej notowanymi tenisistkami od Słowaczki. Cieszy jednak mowa ciała, która zdaje się być zdecydowanie bardziej pozytywna niż podczas poprzednich występów.
Może tych kilka dni, kiedy Świątek miała czas na treningi, ale też na odpoczynek w mieście, które lubi, sprawiły, że nabrała dystansu do tego, co się dzieje. Może ma nieco więcej luzu w sobie? Tak naprawdę z każdą rundą będzie rósł stopień trudności. Przetarcie jednak było naprawdę dobre i obiecujące.
Dominika Pawlik, dziennikarka WP SportoweFakty
Zatem Iga zaliczy występ podobny do tego w Rzymie.
Trudno. Im szybciej się wkurzy i zacz Czytaj całość
Mimo że nie wygrała żadnego turnieju.
Jest na 4 miejscu na świecie.
JAZDA IGA
Mimo że nie wygrała żadnego turnieju.
Jest na 4 miejscu na świecie.
JAZDA IGA