Pojedynek, do którego Olaf Pieczkowski przystąpił w czwartek, był drugim w grze pojedynczej w turnieju ITF w portugalskim Elvas. Dwa dni wcześniej, we wtorek, pokonał w dwusetowym meczu Edwarda Wintera.
Polak trochę poczekał na drugie wyzwanie w turnieju rozgrywanym na kortach twardych we wschodniej Portugalii. Było nim pokonanie jednego z gospodarzy imprezy, którym jest Tomas Luis. 23-letni Portugalczyk jest notowany dopiero na 861. miejscu w rankingu ATP. Rozstawiony z numerem czwartym Olaf Pieczkowski był faworytem spotkania.
I nie rozczarował, dominując na korcie. Pierwszy set zakończył się wynikiem 6:3 dla Olafa Pieczkowskiego. Polak zaliczył mocny start i zdobył prowadzenie 3:0. Później zaliczka nieco stopniała, a w gemie na 5:2 zrobiło się nieco nerwowo. Pieczkowski wygrał po ośmiu równowagach. Niedługo później zakończył partię.
ZOBACZ WIDEO: Absurdalna sytuacja w amatorskiej lidze. Najbardziej groteskowe pudło roku
W drugim secie Olaf Pieczkowski nie patyczkował się i praktycznie nie dał przeciwnikowi dojść do głosu. Wygrał 6:1, prowadząc po energicznym początku 4:0. Do postawienia "kropki nad i" potrzebował pięciu piłek meczowych. Przy ostatniej z nich Tomas Luis był już bezradny.
W ćwierćfinale przeciwnikiem Polaka będzie kolejny Portugalczyk. Tym razem Rodrigo Fernandes.
Także w czwartek Olaf Pieczkowski zagrał w debla. W ćwierćfinale gry podwójnej, Polak i Gabriel Roveri Sidney zagrali z Joao Gracą oraz Diogo Marquesem, którzy zostali rozstawieni z numerem trzecim. Mocniejsi w dwóch setach okazali się Portugalczycy.
II runda gry pojedynczej:
Olaf Pieczkowski (Polska, 4) - Tomas Luis (Portugalia) 6:3, 6:1
Ćwierćfinał gry podwójnej:
Olaf Pieczkowski (Polska) / Gabriel Roveri Sidney (Brazylia) - Joao Graca (Portugalia, 3) / Diogo Marques (Portugalia, 3) 6:7 (5), 5:7