Miejsce w półfinale turnieju WTA 500 w Bad Homburg dały Idze Świątek dwa zwycięstwa. W meczu otwarcia rozstawiona z "czwórką" Polka pokonała Wiktorię Azarenkę, a w ćwierćfinale Jekaterinę Aleksandrową.
24-latka zaprezentowała w tych spotkaniach dobrą energię i poruszanie się na korcie. Solidnie dysponował też jej serwis, który na wcześniejszych etapach sezonu był małym mankamentem w jej grze. W półfinale z Jasmine Paolini wszystkie te aspekty miały bardzo duże znaczenie.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: spędziła urodziny na Malediwach. Co za widoki
Polka od początku weszła na wysokie obroty, zaś Włoszka całkowicie nie potrafiła odnaleźć się na korcie. To sprawiło, że nasza zawodniczka pewnie zmierzała w kierunku zwycięstwa, przy totalnej bezsilności rywalki. 24-latka odniosła tym samym pewny triumf 6:1, 6:2.
Świątek dzięki pokonaniu Paolini zameldowała się w premierowym finale w sezonie oraz pierwszym meczu o tytuł na kortach trawiastych w karierze. Dodatkowo nasza tenisistka zapewniła sobie sporą nagrodę finansową. Organizatorzy za awans do finału przewidzieli bowiem premię w wysokości 87 825 euro, czyli nieco ponad 372 tys. złotych.
To wcale nie musi być koniec. Jeżeli 24-latka wygra zmagania w Bad Homburg, jej konto zasili 142 610 euro, co w przeliczeniu daje aż około 604 tys. złotych. O końcowy triumf Polka powalczy z Amerykanką Jessicą Pegulą lub Czeszką Lindą Noskovą.