Bad Homburg był miejscem jedynego turnieju stanowiącego dla Igi Świątek przetarcie przed Wimbledonem. Do Niemiec przyleciała po okresie przygotowań na kortach trawiastych w hiszpańskiej Majorce. W drodze do sobotniego finału Polka prezentowała się obiecująco.
Za Igą Świątek były zwycięstwa w meczach przeciwko Wiktorii Azarence, Jekaterinie Aleksandrowej i Jasmine Paolini. W wygranym półfinale z Włoszką była liderka rankingu WTA pokazała się z bardzo dobrej strony i przerwała ponad rok oczekiwania na awans do finału turnieju WTA.
W sobotę przeciwniczką Igi Świątek była z kolei Jessica Pegula. Tym razem mocniejsza okazała się już Amerykanka, która zatriumfowała w dwusetowym meczu.
ZOBACZ WIDEO: Absurdalna sytuacja w amatorskiej lidze. Najbardziej groteskowe pudło roku
Zwyciężczyni turnieju zarobiła w Bad Homburg 142 610 euro, a to w przeliczeniu ponad 600 tysięcy złotych. Nagroda finansowa jest o około 15 procent wyższa niż w poprzednim sezonie. Pokonana w finale Iga Świątek opuściła turniej bogatsza o 87 825 euro, a to w przeliczeniu około 372 tysiące złotych.