Przeciwniczka Magdaleny Fręch zmieniła się krótko przed rozpoczęciem meczu. Losowanie drabinki zestawiło Polkę z Anastazją Potapową, ale Rosjanka zrezygnowała z gry w Wimbledonie z powodu problemu ze zdrowiem. Polka nie miała więc dużo czasu na przygotowanie taktyczne do starcia z Victorią Mboko, która była "szczęśliwą przegraną" z eliminacji.
Victoria Mboko, choć znalazła się w drabince z zaskoczenia, to pokazała, że nie będzie prostą do wyeliminowania zawodniczką. Już w pierwszym gemie odebrała podanie Polce, a początkową przewagę potwierdziła w gemie serwisowym na 2:0.
Rozpoczął się fragment meczu, w którym obie tenisistki broniły własnego podania, dlatego na prowadzeniu pozostawała Victoria Mboko. Gra Polki nie wyglądała obiecująco, a z reguły solidna marnowała dużo prostych piłek. Rozstawiona zawodniczka wyglądała na bardziej stremowana startem w Wimbledonie, a partia zakończyła się jeszcze jednym przełamaniem w gemie na 6:3 dla Mboko.
ZOBACZ WIDEO: Absurdalna sytuacja w amatorskiej lidze. Najbardziej groteskowe pudło roku
Victoria Mboko nie oddawała inicjatywy, nawet jeżeli w pierwszym gemie drugiego seta straciła serwis. Kanadyjka obudziła się po rozprężeniu i po przełamaniu powrotnym od razu odwróciła wynik 0:1 na 2:1.
Przewaga pozostawała po stronie młodszej z tenisistek, która pokazywała więcej waleczności, ale również umiejętności na korcie. Druga partia zakończyła się wynikiem 6:2, a cały mecz po zaledwie godzinie i 15 minutach. W ten sposób przygoda Polki w Londynie zakończyła się bardzo wcześnie i dużym rozczarowaniem. Dalej gra 18-latka.
I runda gry pojedynczej:
Victoria Mboko (Kanada, LL) - Magdalena Fręch (Polska, 25) 6:3, 6:2
Do czego się nie nadajesz nie rób tego.
Rozmienia się na drobne.
Oczy bolą, kiedy patrzy się na grę 24 rakiety świata
Pytam ,gdzie jest dobry tenis,bo w tym mec Czytaj całość