Wszystko zmieniło się po pierwszym secie czeskiego finału

PAP/EPA / MIGUEL SIERRA / Na zdjęciu: Marie Bouzkova
PAP/EPA / MIGUEL SIERRA / Na zdjęciu: Marie Bouzkova

Marie Bouzkova nie była faworytką finału turnieju WTA w Pradze, a jednak sięgnęła po tytuł. Zrobiła to, choć w pierwszym secie przegrała wyraźnie z rozstawioną z numerem pierwszym Lindą Noskovą.

Finał turnieju był gratką dla kibiców w Pradze. Czeszki przystąpiły do drabinki szeroką ławą, zajęły osiem z 16 miejsc w drugiej rundzie, a także pięć z ośmiu w ćwierćfinałach. Do ostatniego dnia imprezy przetrwały rozstawiona z numerem pierwszym Linda Noskova i grająca z piątką Marie Bouzkova.

W pierwszym secie mocniejsza 6:2 była faworytka Linda Noskova. Dwukrotnie odebrała ona serwis rywalce w gemach na 2:1 i 5:2. W ten sposób oddalała się od rodaczki i niebawem zakończyła partię przy własnych podaniach.

W pozostałych partiach Marie Bouzkova przejęła inicjatywę i w efektowny sposób odwróciła wynik meczu. Drugi set zakończył się wynikiem 6:1 dla triumfatorki turnieju, która srogo zrewanżowała się Lindzie Noskovej. Tym samym o tytule zdecydował trzeci set. Ten rozpoczął się serią przełamań, a niewiele później było 3:3. W trzech ostatnich gemach wygrała już Bouzkova i zwyciężyła 6:3.

ZOBACZ WIDEO: Absurdalna sytuacja w amatorskiej lidze. Najbardziej groteskowe pudło roku

Marie Bouzkova zdobyła tytuł, wygrywając po drodze z Xinyu Gao, Lucrezią Stefanini, Ann Li, Terezą Valentovą i Lindą Noskovą.

WTA Praga:

Finał gry pojedynczej:

Marie Bouzkova (Czechy, 5) - Linda Noskova (Czechy, 1) 2:6, 6:1, 6:3

Komentarze (1)
avatar
Tennyson
26.07.2025
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Cieszmy się, że jesienią miały tę chwilę słabości w Maladze, bo jakby tak dziewczyny trafiły z formą, mielibyśmy po zabawie bez względu na to, jak zagrałaby Iga. Powtarzam się i nudzę od lat, a Czytaj całość
Zgłoś nielegalne treści