W tym sezonie Jelena Ostapenko wygrała tylko jeden turniej, jeżeli chodzi o singlowe zmagania. Łotyszka okazała się najlepsza w imprezie rangi WTA 500 w Stuttgarcie.
Do wielkoszlemowego US Open przystąpiła jako tenisistka rozstawiona z numerem 25. Ostatecznie jednak udało jej się wygrać tylko jedno spotkanie, ponieważ odpadła już w drugiej rundzie. Sposób na nią znalazła Taylor Townsend, która wygrała 7:5, 6:1.
ZOBACZ WIDEO: Jest pomysł niezwykłej walki. Lampe będzie się bić z... Gortatem?
W premierowej odsłonie Ostapenko prowadziła 3:0, a w dziesiątym gemie serwowała na zakończenie seta. Wówczas jednak straciła podanie i dzięki temu Townsend doprowadziła do stanu 5:5.
Następnie Amerykanka poszła za ciosem. Po triumfie we własnym gemie serwisowym prowadziła 6:5, a następnie wypracowała trzy piłki setowe przy podaniu rywalki. Dwóch pierwszych nie wykorzystała, ale trzecią już tak.
Tymczasem w II partii tego pojedynku miała miejsce jednostronna rywalizacja. Wystarczy powiedzieć, że Townsend wygrała pięć pierwszych gemów i dzięki temu prowadziła 5:0, będąc o krok od zamknięcia starcia.
Ostatecznie Amerykanka wygrała seta wynikiem 6:1 i dzięki temu wyeliminowała Ostapenko z rywalizacji w Nowym Jorku. Tymczasem po zakończeniu pojedynku zaiskrzyło jeszcze pod siatką.
US Open, Nowy Jork (USA)
Wielki Szlem, kort twardy, pula nagród 90 mln dolarów
II runda gry pojedynczej:
Taylor Townsend (USA) - Jelena Ostapenko (Łotwa, 25) 7:5, 6:1