Coco Gauff w 2023 roku okazała się najlepsza w wielkoszlemowym US Open. W poprzednim sezonie Amerykanka broniła tytułu, ale odpadła już w czwartej rundzie.
W tym sezonie 3. tenisistka światowego rankingu WTA ponownie zaprezentowała się poniżej oczekiwań. Gauff w czwartej rundzie zmierzyła się z rozpędzoną Naomi Osaką i nie znalazła na nią sposobu. Japonka, podopieczna Tomasza Wiktorowskiego, potrzebowała nieco ponad godziny, by zwyciężyć 6:3, 6:2.
ZOBACZ WIDEO: Maciej Lampe opowiada o ojcu. "Prawie nigdy nie był zadowolony. Teraz to rozumiem"
Osaka przełamała Gauff już na początku rywalizacji i to okazało się kluczowe dla dalszych losów seta. Amerykanka w kolejnych gemach nie była w stanie wypracować break pointa, a w dziewiątym musiała bronić piłki setowej.
Ostatecznie Japonka zakończyła gema przy podaniu przeciwniczki, zwyciężając 6:3. Natomiast w II secie Osaka również zaprezentowała się lepiej, zwłaszcza od stanu 2:2.
Od tego momentu podopieczna byłego trenera Igi Świątek wygrała cztery gemy z rzędu. W efekcie zwyciężyła seta 6:2, tym samym kończąc spotkanie, w którym niespodziewanie Gauff nie miała nic do powiedzenia.
Po tym, jak Osaka pokonała Gauff, powody do zadowolenia ma nasza tenisistka. Wszystko z uwagi na to, że po US Open na pewno zachowa 2. miejsce w światowym rankingu WTA, a do tego po ewentualnym awansie do półfinału nie trafi na Amerykankę, z którą w ostatnich pojedynkach nie była w stanie wygrać.
IV runda gry pojedynczej:
Naomi Osaka (Japonia, 23) - Coco Gauff (USA, 3) 6:3, 6:2