Katarzyna Piter podczas turnieju w Kantonie po raz pierwszy postanowiła połączyć siły z Janice Tjen. Współpraca ta od razu zaowocowała. Polka i Indonezyjka wygrały mecz otwarcia i zameldowały się w ćwierćfinale.
Tam czekało na nich spore wyzwanie w postaci meczu z Quinn Gleason i Jeleną Pridankiną. Amerykanka i Rosjanka zostały bowiem rozstawiona z numerem 1.
ZOBACZ WIDEO: Dostał przelew od ministerstwa. Aż zadzwonił, czy to na pewno ta kwota
Pierwszy set miał bardzo nietypowy przebieg. Turniejowej "jedynki" rozpoczęły go od utrzymania podania. Aż siedem kolejnych gemów kończyło się jednak przełamaniami, co pozwoliło rywalkom wypracować przewagę. Gleason i Pridankina wygrały tę odsłonę 6:3, a Polka i Indonezyjka ani razu nie zdołały obronić serwisu.
Inaczej potoczyła się druga partia. Do stanu 2:2 obie pary utrzymywały podania. W piątym gemie Amerykanka i Rosjanka zanotowały co prawda przełamanie, ale odpowiedź "polskiej" pary była kapitalna. Piter i Tjen wygrały bowiem cztery kolejne gemy, notując po drodze dwa przełamania i triumfując 6:3.
O losach awansu do półfinału w Kantonie zadecydował więc super tie-break. Dodatkowa rozgrywka przez dłuższy czas toczyła się na warunkach turniejowych "jedynek". Polka i Indonezyjka w środkowej fazie wygrały jednak pięć akcji z rzędu i wyszły na prowadzenie. Nie oddały go już do końca, by zwyciężyć 10-8.
Piter i Tjen zameldowały się tym samym w półfinale. O zachowanie szans na końcowy triumf powalczą z filipińsko-ukraińskim duetem Alexandra Eala/Nadia Kiczenok.
ćwierćfinał gry podwójnej:
Katarzyna Piter (Polska) / Janice Tjen (Indonezja) - Quinn Gleason (USA, 1) / Jelena Pridankina (1) 3:6, 6:3, 10-8