Jeszcze przed niedzielnym finałem pewne było, że jego zwyciężczyni sięgnie po pierwszy tytuł w zawodach głównego cyklu. O trofeum starały się rozstawiona z czwartym numerem Janice Tjen (WTA 82) i oznaczona "siódemką" Kimberly Birrell (WTA 117). Po dwugodzinnym boju Indonezyjka pokonała Australijkę 6:4, 6:3.
Tym samym 23-letnia Tjen została triumfatorką turnieju Chennai Open 2025. Był to jej drugi finał w tym roku, ponieważ we wrześniu bez powodzenia starała się o tytuł w Sao Paulo. W Brazylii lepsza od niej okazała się Francuzka Tiantsoa Rakotomanga Rajaonah.
ZOBACZ WIDEO: Szymon Kołecki skomentował Tomasza Adamka we freak fightach. "Było mi przykro"
Ale w Chennai Tjen nie miała już sobie równych. Sięgnęła po premierowe trofeum rangi WTA Tour i została pierwszą od 23 lat reprezentantką Indonezji z tytułem w głównym cyklu. Poprzednią była w 2002 roku Angelique Widjaja, gdy triumfowała w tajlandzkiej miejscowości Pattaya.
Najwięcej emocji było w pierwszym secie. Co prawda Tjen szybko zdobyła przełamanie, ale potem na korcie doszło do wielkiej batalii. Birrell starała się odrobić straty i dopięła swego, bo wyrównała na po 3. Potem jednak błyskawicznie przegrała swój serwis i Indonezyjka odskoczyła na 5:3. Teraz już tylko pilnowała podania i w dziesiątym gemie wykorzystała trzeciego setbola.
Natomiast drugą część pojedynku Tjen zaczęła kapitalnie. Po dwóch przełamaniach prowadziła już 4:0. Atak Birrell okazał się spóźniony. Australijka zmniejszyła co prawda dystans do gema (4:3), ale nie doprowadziła do remisu. Indonezyjka wygrała serwis w ósmym gemie, a następnie wypracowała dwa meczbole na returnie. Przy drugim zakończyła pojedynek i mogła cieszyć się z cennej wygranej.
Triumfatorka turnieju singla otrzymała 250 punktów do rankingu WTA oraz czek na sumę 36,3 tys. dolarów. Dzięki temu Tjen powinna awansować na najwyższą w karierze 53. pozycję. Natomiast dla finalistki przeznaczono 163 punkty oraz 21,4 tys. dolarów premii finansowej. W poniedziałek Birrell powróci do Top 100 i będzie notowana w okolicach 94. miejsca.
Po regulaminowej przerwie na odpoczynek Tjen przystąpiła jeszcze do walki o tytuł w deblu. Wspólnie ze swoją rodaczką Aldilą Sutjiadi odniosła sukces. Indonezyjki pokonały bowiem najwyżej rozstawiony australijsko-rumuński duet Storm Hunter i Monica Niculescu 7:5, 6:4. Tym samym Tjen cieszyła się z drugiego z rzędu mistrzostwa w grze podwójnej, ponieważ w zeszłym tygodniu była najlepsza w Kantonie w parze z Katarzyną Piter. Z kolei Sutjiadi wywalczyła szóste deblowe trofeum w karierze.
Chennai Open, Chennai (Indie)
WTA 250, kort twardy, pula nagród 275 tys. dolarów
niedziela, 2 listopada
finał gry pojedynczej:
Janice Tjen (Indonezja, 4) - Kimberly Birrell (Australia, 7) 6:4, 6:3
finał gry podwójnej:
Aldila Sutjiadi (Indonezja, 2) / Janice Tjen (Indonezja, 2) - Storm Hunter (Australia, 1) / Monica Niculescu (Rumunia, 1) 7:5, 6:4