W cieniu finału turnieju ATP Masters 1000 w Paryżu rozpoczęła się kolejna francuska impreza głównego cyklu - w Metz. Pierwszy dzień ostatniej edycji Moselle Open stał pod znakiem meczów pomiędzy reprezentantami gospodarzy i niespodzianek, bo zwycięstwa odnieśli niżej notowani tenisiści.
Mecz otwarcia turnieju był zarazem pojedynkiem pokoleniowym. Naprzeciw siebie stanęli 23-letni Arthur Cazaux i 37-letni Adrian Mannarino. Lepszy okazał się młodszy z reprezentantów gospodarzy, który ani razu nie stracił podania, sam uzyskał jednego breaka i zwyciężył 6:3, 7:6(4).
ZOBACZ WIDEO: Szymon Kołecki zrównał z ziemią freak fighty. "Nie chciałbym przynieść wstydu"
Dla Cazauxa to drugie zwycięstwo nad Mannarino w ich drugiej konfrontacji w głównym cyklu (poprzednio wygrał w 2021 roku w Genewie). W II rundzie Francuz zmierzy się z Valentinem Royerem bądź z rozstawionym z numerem siódmym Cameronem Norrie'em.
Drugie niedzielne spotkanie zakończyło się po zaledwie 53 minutach. W tak krótkim czasie Hugo Gaston, posiadacz dzikiej karty, uporał się z Terence'em Atmane'em, oddając rodakowi zaledwie pięć gemów.
W niedzielę odbyły się również mecze decydującej rundy kwalifikacji. Miejsca w turnieju wywalczyli Jan Choinski, Clement Tabur, Francesco Passaro i Luca van Assche.
Z kolei jako "szczęśliwi przegrani" z eliminacji do głównej drabinki weszli Moez Echargui, Witalij Saczko i Kyrian Jacquet. Zastąpili oni Daniła Miedwiediewa, Tomasa Machaca i Tallona Griekspoora.
Moselle Open, Metz (Francja)
ATP 250, kort twardy w hali, pula nagród 596 tys. euro,
niedziela, 2 listopada
I runda gry pojedynczej:
Arthur Cazaux (Francja) - Adrian Mannarino (Francja) 6:3, 7:6(4)
Hugo Gaston (Francja, WC) - Terence Atmane (Francja) 6:4, 6:1
wolne losy: Felix Auger-Aliassime (Kanada, 1); Aleksander Bublik (Kazachstan, 3); Flavio Cobolli (Włochy, 4); Moez Echargui (Tunezja, LL)