Czwartkowy pojedynek Aryny Sabalenki z Coco Gauff w Rijadzie był jednym z najbardziej emocjonujących meczów fazy grupowej WTA Finals. Liderka światowego rankingu po trudnym początku odwróciła losy pierwszego seta, a następnie całkowicie zdominowała rywalkę, zwyciężając 7:6(5), 6:2.
Kluczowy moment spotkania nastąpił przy stanie 5:4 dla Gauff. Właśnie wtedy Amerykanka serwowała na zakończenie pierwszej partii. Sabalenka odwróciła sytuację, a później przejęła inicjatywę. Jak sama przyznała po meczu, nie do końca potrafi wytłumaczyć, jak tego dokonała.
- Gdybym wiedziała, pewnie nie postawiłabym się w takiej sytuacji. Jestem bardzo szczęśliwa z tego występu i z tego, że udało się wygrać w dwóch setach - skwitowała.
Wygrana z Gauff pozwoliła jej zakończyć fazę grupową z kompletem zwycięstw. W półfinale Białorusinka zmierzy się z Amandą Anisimovą, która pokonała wcześniej Igę Świątek i również prezentuje bardzo wysoką formę w Rijadzie.
- Zawsze zmusza mnie do ciężkiej pracy. To są zawsze świetne bitwy między nami. Lubię z nią grać i jestem bardzo podekscytowana naszym półfinałem. Mam nadzieję, że to będzie mecz na naprawdę wysokim poziomie - podkreśliła.
Półfinały turnieju WTA Finals 2025 zaplanowano na piątek (7 listopada).
ZOBACZ WIDEO: Szymon Kołecki skomentował Tomasza Adamka we freak fightach. "Było mi przykro"