Rybakina przyznała, co było kluczem do finału

Wikimedia Commons / si.robi / Jelena Rybakina w czasie meczu na korcie
Wikimedia Commons / si.robi / Jelena Rybakina w czasie meczu na korcie

Jelena Rybakina jest nie do zatrzymania. Kazaszka pokonała Jessicę Pegulę 4:6, 6:4, 6:3 i awansowała do finału WTA Finals w Rijadzie. Po ostatniej piłce podkreśliła, co w tym starciu odegrało kluczową rolę.

Półfinał w Rijadzie rozpoczął się po myśli Jessici Pegula, która w pierwszym secie imponowała regularnością i skutecznością przy własnym podaniu. Amerykanka wygrała partię 6:4, wykorzystując chwilowe problemy Jeleny Rybakiny.

W kolejnych setach obraz meczu całkowicie się odmienił. Rybakina zaczęła serwować z ogromną mocą, dominowała w wymianach i spychała rywalkę do defensywy. Kazaszka odrobiła straty, zwyciężając 6:4, 6:3. W całym spotkaniu posłała aż 15 asów.

- Serwis pomógł mi, kiedy najbardziej tego potrzebowałam. Starałam się być skoncentrowana przy każdym punkcie. Miałyśmy kilka naprawdę trudnych wymian. Cieszę się, że na koniec potrafiłam się jeszcze bardziej zmobilizować i wygrałam - przyznała na korcie Rybakina.

Pegula, mimo porażki, nie ukrywała uznania dla przeciwniczki. - Trudna porażka. Jelena grała naprawdę świetny tenis, jak zawsze dobrze serwowała. W tych warunkach i na tym korcie, przy jej serwisie, trudno się gra, kiedy w każdym gemie zdobywa darmowe punkty. Ale mimo wszystko uważam, że zagrałam dziś na bardzo wysokim poziomie - skwitowała Amerykanka.

Dla Rybakiny to dziesiąte zwycięstwo z rzędu i szóste z rywalką z czołowej dziesiątki. W sobotę powalczy o wygraną w całym turnieju. - Po prostu postaram się dać z siebie wszystko i zobaczymy, co się wydarzy - zapowiedziała.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Wyjątkowy trening Polaka. Spotkał się z legendą sportu

Komentarze (2)
avatar
Lilipo00
8.11.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Rybakina to ruska, nie żadna Kazaszka. 
avatar
sympatyczna.
8.11.2025
Zgłoś do moderacji
2
1
Odpowiedz
Dwie wyrośnięte krowy. Chłop wygra. 
Zgłoś nielegalne treści