W piątek (7 listopada) rozegrane zostały półfinały turnieju WTA Finals. W nich zwycięstwa zanotowały niepokonane dotychczas tenisistki, lecz obie stoczyły trzysetowe boje o miejsce w finale.
Najpierw swój mecz wygrała Jelena Rybakina, która odwróciła losy pojedynku z Jessicą Pegulą (4:6, 6:4, 6:3). Następnie Aryna Sabalenka podniosła się po przegranym drugim secie i ograła Amandę Anisimovą 6:3, 3:6, 6:3.
Wobec tego finalistki tegorocznej edycji WTA Finals zgarnęły po 400 punktów do światowego rankingu WTA. To oznacza, że Białorusinka jeszcze bardziej odskoczyła Idze Świątek, która plasuje się tuż za jej plecami.
Obecnie liderka rankingu w zestawieniu "na żywo" ma na swoim koncie 10870 punktów. Tym samym nasza tenisistka traci do niej 2475 pkt. Warto jednak odnotować, iż Sabalenka może zdobyć jeszcze 500 "oczek", jeśli zwycięży w finale.
Tymczasem po tym, jak w półfinale odpadła Pegula, pewna 3. miejsca na koniec sezonu jest już Coco Gauff. Z kolei Amerykankę może wyprzedzić jeszcze Rybakina w przypadku, gdy zanotuje triumf w finale.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Wyjątkowy trening Polaka. Spotkał się z legendą sportu