Carlos Alcaraz zapewnił, że jest "lepiej". Ma też dodatkową motywację

PAP/EPA / Andy Rain / Na zdjęciu: Carlos Alcaraz
PAP/EPA / Andy Rain / Na zdjęciu: Carlos Alcaraz

Carlos Alcaraz przed startem ATP Finals zapewnił, że czuje się "znacznie lepiej" niż w ostatnich tygodniach. Hiszpan zdradził, iż możliwość zakończenia sezonu na pierwszym miejscu w rankingu będzie dla niego dodatkową motywacją w Turynie.

W tym artykule dowiesz się o:

Carlos Alcaraz przyjechał do Turynu z wątpliwościami. Hiszpan od kilku tygodni zmaga się z urazem kostki, a ostatni występ, w Paryżu, zakończył już po inauguracyjnym meczu. Jednak tuż przed startem ATP Finals zapewnił, że przystąpi do turnieju w optymalnym stanie.

- Z każdym dniem czuję się znacznie lepiej. Na kort wychodzę z mniejszą warstwą bandażu. Poruszam się coraz lepiej i mogę też wykonywać ślizgi lewą nogą, co sprawia, że jestem bardziej pewny siebie - mówił o swoim zdrowiu podczas konferencji prasowej w Turynie.

ZOBACZ WIDEO: Kategoryczne słowa ws. zarobków piłkarzy kadry

- Porażka w Paryżu wynikła z mojego gorszego dnia. Nie miałem pozytywnych odczuć na korcie i popełniałem wiele błędów. Dobrą stroną tego wszystkiego było to, że otrzymałem informację, nad czym muszę trenować. Nie martwię się tym i postaram się, żeby w Turynie coś takiego się nie powtórzyło - dodał.

Po turnieju w Paryżu Alcaraz stracił pierwsze miejsce w rankingu na rzecz Jannika Sinnera, ale tylko na tydzień. W ATP Finals znów zagra jako numer jeden klasyfikacji singlistów, bo Włochowi zostały odpisane punkty za zeszłoroczny triumf w Turynie. Co ciekawe, w ostatnich dniach obaj tenisiści ze sobą trenowali.

- Trenowanie z nim to wspaniały zaszczyt - przyznał. - Dla mnie to była wspaniała okazja. To nie pierwszy raz, kiedy to robimy, i na pewno nie ostatni. Nie dowiemy się o sobie nic nowego, bo dobrze się znamy, ale na pewno pomoże nam to złapać rytm przed turniejem.

Aby zakończyć sezon na pozycji lidera rankingu ATP, Hiszpan musi wygrać wszystkie mecze w fazie grupowej ATP Finals. Jeśli w pierwszej fazie poniesie choć jedną porażkę, wtedy potrzebny będzie mu awans do finału.

- Na początku o tym nie myślałem, ale od pół roku zakończenie sezonu na pierwszym miejscu w rankingu stało się moim celem. Myślę, że dobry występ w turnieju i zwycięstwa idą w parze z możliwością zwieńczenia roku jako numer jeden. To w pewnym sensie ta sama motywacja - ocenił.

- Jestem bardzo zmotywowany, aby tu dobrze wypaść, odnieść kilka zwycięstw i spróbować wywalczyć awans do półfinału - dodał Alcaraz, który rywalizację w ATP Finals rozpocznie w niedzielę o godz. 14:00 od meczu z Alexem de Minaurem.

Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści