Jelena Rybakina, triumfatorka kończącego sezon 2025 turnieju WTA Finals, znalazła się w centrum kontrowersji po tym, jak po meczu finałowym z Aryną Sabalenką 6:3, 7:6(0) odmówiła wspólnego zdjęcia z Portią Archer, dyrektor generalną WTA.
Ten incydent (WIĘCEJ TUTAJ) wywołał falę dyskusji i może skutkować dla kazachskiej tenisistki karą finansową.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Wyjątkowy trening Polaka. Spotkał się z legendą sportu
Regulamin "2025 WTA Rulebook" jasno określa, że zawodnicy powinni traktować z szacunkiem wszystkich pracowników turnieju oraz nie działać na szkodę sukcesu turnieju, WTA czy całej dyscypliny.
"Niesportowe zachowanie definiuje się jako każde wykroczenie ze strony zawodnika, które jest ewidentnie obraźliwe lub szkodliwe dla sukcesu turnieju, WTA i/lub sportu" - czytamy.
Odmowa zdjęcia przez Rybakinę jest interpretowana jako naruszenie tych zasad, a zagraniczne media zwracają uwagę na to, że sytuacja z Rijadu nadszarpnęła wizerunek WTA. Zachowanie Kazaszki może więc skutkować nałożeniem na nią kary grzywny w wysokości 10 tysięcy dolarów.
Na konferencji prasowej Rybakina, zapytana o incydent, odpowiedziała enigmatycznie: "Myślę, że to temat między mną a panią Portią. Wszyscy wykonujemy swoją pracę i mieliśmy okazję do rozmów, ale ostatecznie do nich nie doszło. Więc wszyscy wykonujemy swoją pracę i myślę, że tak zostanie".
Powodem napięć jest zawieszenie trenera Rybakiny, Stefano Vukova, oskarżonego o znęcanie się nad swoją podopieczną, czemu gwiazda tenisa kategorycznie zaprzeczała.
Po zakończeniu finałowej batalii nie brakowało emocji.
Sabalenka rozpłakała się i obrzuciła obelżywymi słowami swoją przeciwniczkę.
Nawet Czytaj całość