Jelena Rybakina ma za sobą kapitalną końcówkę sezonu. Po tym, jak tuż przed startem WTA Finals wywalczyła sobie miejsce, wygrała komplet spotkań i tym samym po raz pierwszy w karierze zdobyła ten prestiżowy tytuł.
W finale reprezentantka Kazachstanu pokonała liderkę światowego rankingu WTA Arynę Sabalenkę 6:3, 7:6(0). Jej sukces skomentowała m.in. Swietłana Kuzniecowa, była czołowa tenisistka z Rosji.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Wyjątkowy trening Polaka. Spotkał się z legendą sportu
- Serdecznie gratuluję Rybakinie zasłużonego triumfu! Jej droga do tego zwycięstwa była szczególnie trudna. Przypomnę o fali krytyki, jaka ją spotkała i presji, którą musiała znosić z powodu relacji z trenerem. Jednak bez względu na wszystko walczyła o to, co uważała za słuszne - powiedziała była wiceliderka rankingu, cytowana przez rosyjski portal Championat.
Kuzniecowej podobało się zachowanie tenisistki, która odmówiła zdjęcia z szefową organizacji WTA Portią Archer. Rybakina zachowała się tak z uwagi na to, iż ta przyczyniła się do zawieszenia jej trenera Stefano Vukova.
Jednak dwukrotna mistrzyni wielkoszlemowa w singlu ma jeden zarzut do triumfatorki WTA Finals. Mianowicie nie jest ona zadowolona z tego, że 26-latka reprezentuje Kazachstan zamiast Rosji.
- Przyznaję, że to szczególnie słodko-gorzkie, gdy uświadamiam sobie, że taka zawodniczka rywalizuje pod inną flagą. Ten fakt jest głęboko obraźliwy dla wszystkich jej rosyjskich fanów - stwierdził Kuzniecowa.
Choć Rybakina urodziła się w Moskwie i w czasach juniorskich reprezentowała Rosję, to sytuacja zmieniła się w 2018 roku. Wówczas podjęła decyzję, by kontynuować występy pod flagą Kazachstanu.