Zapadła ważna decyzja. Jannik Sinner nie ukrywa radości

PAP/EPA / Alessandro di Marco / Na zdjęciu: Jannik Sinner
PAP/EPA / Alessandro di Marco / Na zdjęciu: Jannik Sinner

Darren Cahill pozostanie trenerem Jannika Sinnera w przyszłym sezonie. Włoch nie ukrywał, że kontynuowanie współpracy z Australijczykiem było jego pragnieniem, i dopiął swego. A o wszystkim zadecydował... zakład sprzed finału Wimbledonu.

W tym artykule dowiesz się o:

Dzięki współpracy z Darrenem Cahillem Jannik Sinner przeszedł drogę od ogromnego talentu do gwiazdy światowego tenisa. Pod wodzą australijskiego trenera Włoch zdobył cztery wielkoszlemowe tytuły oraz został liderem rankingu ATP.

Obecny sezon miał jednak ostatnim dla duetu Cahill-Sinner. Już na początku roku Australijczyk ogłosił, że po zakończeniu rozgrywek przestanie być trenerem Włocha. Argumentował to swoim wiekiem oraz tym, iż chce spędzać więcej czasu z rodziną.

ZOBACZ WIDEO: Był centymetry od pustej bramki. Nie uwierzysz, co zrobił

Ale te słowa są już nieaktualne. Sinnerowi udało się przekonać Cahilla do przedłużenia współpracy i Australijczyk będzie jego trenerem także w przyszłym sezonie. A wszystko dzięki... zakładowi, jaki zawarli przed finałem Wimbledonu.

- Zakład między nami był taki, że jeśli Jannik wygra finał Wimbledonu, zadecyduje, co zrobię w jego sprawie w przyszłym sezonie. Nie wiem, czy nasza współpraca potrwa cały następny rok, bo on musi zadbać o siebie, stale się rozwijać, by móc kontynuować grę na najwyższym poziomie - powiedział Cahill, cytowany przez nine.com.au.

- Jestem człowiekiem, który dotrzymuje słowa. Założyliśmy się, on wygrał tamten finał i moja przyszłość była w jego rękach. Jeśli chce, żebym z nim został, zrobię to dla niego - podkreślił.

- Wszystko jest w porządku. Nadal jestem w pełni zaangażowany. Jannik to niesamowity młody człowiek, z którym wspaniale się współpracuje. Ostatnie trzy lata były dla mnie wspaniałym okresem - dodał Australijczyk.

Sam Sinner nie ukrywał radości z takiego obrotu spraw. - Przekonanie Darrena do kontynuowania współpracy było moim największym wyzwaniem. Rozumem, że on chce zwolnić, bo skończył 60 lat, ale ja pragnę z nim pracować. Jest dla mnie kimś więcej niż trenerem - powiedział Włoch.

Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści