Deble przystąpiły do drugiego meczu w ATP Finals po porażkach na inaugurację. Marcelo Arevalo i Mate Pavić przegrali z Joe Salisburym i Nealem Skupskim, a Christian Harrison i Evan King także nie rozstrzygnęli ani jednego seta w starciu z Harrim Heliovaarą i Henrym Pattenem.
Tym samym stawką bezpośredniego starcia było pozostanie kandydatami do awansu do półfinału. Marcelo Arevalo i Mate Pavić przystąpili do gry w Turynie z numerem czwartym, a Amerykanie awansowali jako ostatni z numerem ósmym.
Starcie było bardzo wyrównane. Tak pierwszy, jak i drugi set został podsumowany przez tenisistów tie-breakiem. Najpierw lepsi 7-5 byli Marcelo Arevalo i Mate Pavić, następnie 7-2 Christian Harrison i Evan King. Tym samym cała czwórka pozostała jeszcze na korcie we Włoszech, żeby zakończyć mecz super tie-breakiem.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Co oni zrobili! Niesamowity gol w ósmej sekundzie
W decydującej rozgrywce było na początku 3-0 dla duetu ze Stanów Zjednoczonych, ale wyżej notowani rywale sprawnie doprowadzili do remisu 3-3. Później już żadna ze stron nie miała przewagi wyższej niż dwa punkty, a po dwóch piłkach meczowych zrobiło się 10-10. Gra jeszcze nie zakończyła się. Stało się to po akcji na 13-11 dla Marcelo Arevalo i Mate Pavicia. Salwadorczyk oraz Chorwat wykorzystali trzecią piłkę meczową po obronieniu dwóch.
W trzeciej kolejce lepszy debel zagra z Harrim Heliovaarą i Henrym Pattenem, a pokonani Amerykanie z Joe Salisburym i Nealem Skupskim.
Marcelo Arevalo (Salwador) / Mate Pavić (Chorwacja) - Christian Harrison (USA) / Evan King (USA) 7:6 (5), 6:7 (2), 13-11